Część miast może zniknąć

Część miast może zniknąć

Takie niepokojące wnioski w perspektywie dwóch następnych pokoleń można odczytać z najnowszego "Raportu o stanie miast w 2025 roku" opublikowanego przez Związek Miast Polskich. Największym wyzwaniem staje się demografia. - Polskie miasta coraz silniej będą odczuwać skutki ubytku mieszkańców w wieku produkcyjnym, co stanie się jednym z głównych ograniczeń ich rozwoju gospodarczego - czytamy w dokumencie. Reorganizację czeka wiele aspektów funkcjonowania miast. 

Miasta, w tym Piła, Złotów, Wałcz, Czarnków, Trzcianka czy Chodzież stoją przed poważnymi wyzwaniami w przyszłości. Demografia będzie jednym z najważniejszych testów. Niezaprzeczalny jest spadek liczby urodzeń i szybkie kurczenie się populacji w miastach. Z raportu wynika, że negatywnego trendu dotyczącego liczby urodzeń, które nie dają szans na zastępowalność pokoleń, nie da się odwrócić w ciągu kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu najbliższych lat. 

Co więc powinny zrobić takie miasta jak na przykład Piła? Głównych kierunków zmian dla miast średnich i małych jest kilka. 

Walka zwłaszcza o młodych, rodziny oraz specjalistów. Raport wskazuje, że demografia jest dziś najważniejszym testem przyszłości miast: spadek liczby urodzeń, starzenie się mieszkańców i odpływ młodych mogą uderzyć w usługi publiczne, finanse i lokalny rynek pracy. Dla Piły oznacza to konieczność budowania realnej oferty osiedleńczej: mieszkania, praca, dobra edukacja, opieka nad dziećmi, kultura, transport i jakość życia. Nie wystarczy hasło „dobre miejsce do życia” — trzeba pokazać, dlaczego młody człowiek ma tu zostać albo wrócić. Koniec z logiką typu: "budujemy bo jest dotacja". Więcej odpowiedzi na pytania: czy to zatrzyma mieszkańców, przyciągnie pracowników, obniży koszty funkcjonowania i wzmocni rolę Piły jako centrum regionu?

Do 2029 roku lokalne rynki pracy będą coraz mocniej odczuwać ubytek osób w wieku produkcyjnym, a miasta będą konkurować o młodych pracowników i specjalistów. Dla Piły kluczowa może okazać się współpraca miasta, powiatu, szkół branżowych, uczelni wyższych, pracodawców i sąsiednich gmin. Eksperci wskazują na potrzebę wzmacniania kierunków technicznych, transportowych, logistycznych, komunalnych, opiekuńczych i usługowych — czyli takich, które odpowiadają na realne potrzeby regionu. Raport wprost rekomenduje dopasowanie szkolnictwa branżowego do lokalnych firm, rozwijanie doradztwa zawodowego i budowanie współpracy szkół z pracodawcami.

Autorzy raportu akcentują współpracę między samorządami — w dłuższej perspektywie wręcz jako warunek przetrwania i rozwoju wielu usług. Dla Piły oznacza to większą koordynację z gminami wokół miasta i powiatem: w transporcie, rynku pracy, edukacji, energetyce, bezpieczeństwie, mieszkalnictwie i usługach publicznych. Piła powinna pozycjonować się jako centrum pracy, usług, edukacji, kultury i administracji dla szerszego obszaru.

Raport przewiduje spadek liczby dzieci i konieczność racjonalizacji sieci przedszkoli oraz szkół, przy jednoczesnym wzroście potrzeb opiekuńczych i senioralnych. Dla Piły oznacza to potrzebę analizy danych już teraz: które placówki będą strategiczne, gdzie można łączyć funkcje, gdzie rozwijać świetlice, zajęcia pozalekcyjne, stołówki, opiekę i funkcje społeczne. Mówiąc wprost: szkół i przedszkoli będzie mniej. Zmiany w oświacie powinny być jednak komunikowane wcześnie, bo raport ostrzega, że brak dialogu może zablokować racjonalne decyzje na lata.

Autorzy podkreślają, że ochrona ludności, obrona cywilna i odporność miasta nie mogą sprowadzać się do szybkich zakupów sprzętu — potrzebne są analiza zagrożeń, kadry, ćwiczenia, cyberbezpieczeństwo, ciągłość działania urzędu i jednostek oraz szkolenia mieszkańców. Dla Piły oznacza to m.in. plan odporności dla infrastruktury krytycznej, szkół, MWiK, komunikacji miejskiej, instytucji publicznych i osiedli. Ważna będzie też współpraca miasta, powiatu, służb, OSP, spółek komunalnych i mieszkańców.

Raport wskazuje na presję kosztów energii, pracy, odpadów, wody i utrzymania infrastruktury. Piła powinna rozwijać rolę „energetyka miejskiego”, planować OZE, efektywność energetyczną budynków, wspólnoty lub spółdzielnie energetyczne oraz współpracę z sąsiednimi samorządami. Raport wprost rekomenduje tworzenie centrów decyzyjnych w energetyce, wspieranie wspólnot energetycznych i planowanie OZE pod lokalne potrzeby.

Do 2029 roku AI ma stawać się infrastrukturą miasta: może optymalizować transport, przewidywać awarie sieci wodociągowej, klasyfikować wnioski mieszkańców czy wspierać zarządzanie ruchem. Dla takiego miasta jak Piła najlepszy kierunek to nie efektowne gadżety, ale praktyczne wdrożenia: dane miejskie, obsługa mieszkańca, predykcja awarii, planowanie remontów, komunikacja miejska, analiza kosztów i wsparcie urzędników. Raport rekomenduje wybór priorytetowych obszarów AI, porządkowanie danych i inwestowanie w kompetencje pracowników.

Eksperci ostrzegają, że mimo poprawy po reformie dochodów JST, długoterminowa stabilizacja finansowa nie jest pewna, zwłaszcza przy depopulacji, rosnących kosztach usług i luce w finansowaniu edukacji. Piła powinna wzmacniać planowanie scenariuszowe, analizę kosztów w cyklu życia inwestycji i kontrolę wydatków stałych. Priorytet powinny mieć projekty, które zmniejszają przyszłe koszty miasta: termomodernizacja, energetyka, cyfryzacja, kompaktowa przestrzeń, efektywny transport i modernizacja istniejącej infrastruktury.

Przed miastami naszego regionu bardzo dużo wyzwań i niepopularnych decyzji w ciągu najblizszych lat. 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.