Czy samorządom grozi paraliż inwestycyjny? Zostało 2,5 miesiąca na uchwalenie planów ogólnych, które mają rozwiązać problem niekontrolowanej zabudowy i ograniczyć chaos przestrzenny. Zdecydowana większość gmin jednak jeszcze tego nie zrobiła.
Plan ogólny wprowadza nowe zasady w zagospodarowaniu przestrzeni gminy. Określa strefy planistyczne, intensywność, dopuszczalną powierzchnię czy wysokość zabudowy.
Plan ogólny wskazuje również minimalny udział terenów zielonych. Głównym celem zmian przepisów jest mniej chaosu, a więcej urbanistycznego porządku w miastach.
- Zrównoważony rozwój, aby miasta były zaplanowane urbanistycznie, żeby nie było niespodzianek, że obok budownictwa mieszkaniowego, gdzie spodziewano się prowadzić dalej budownictwo mieszkaniowe, powstanie jakiś obiekt przemysłowy, więc cel był słuszny - wyjaśnia Magdalena Kittel-Zamojda, współwłaścicielka biura nieruchomości.
Jednak zdaniem ekspertów dużo gorzej wygląda wprowadzanie tych idei w życie.
- To co jest dużą wadą naszej reformy, która była bardzo potrzebna, to niezwykły pośpiech, w którym jest wprowadzana, przy niedostatecznej liczbie ekspertów czy osób, które mogłyby się w nią zaangażować, ponieważ gminy w zasadzie miały na to około 2 lat - tłumaczy Ilona Gos, Fundacja Sendzimira.
Gminy są daleko w polu z przygotowaniem tych regulacji, a wiele planów tworzonych jest na prędce, aby zdążyć przyjąć dokument na czas. W przypadku Wielkopolski plan ogólny uchwaliło tylko niecałe 10 proc. gmin.
- 2/3 mniej więcej to są gminy, które już wyłożyły plany, czyli są na tym końcowym etapie przygotowywania i uzgadniania, natomiast część z gmin jeszcze plan opracowuje - dodaje Ilona Gos, Fundacja Sendzimira.
W skali kraju sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Wiele wskazuje na to, że 4 na 10 gmin w Polsce nie zdąży przed ustawowym terminem i straci możliwość wydawania decyzji o warunkach zabudowy, a to grozi paraliżem inwestycyjnym na terenach bez miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
- Inwestor, który posiada działkę, na której nie ma planu miejscowego, nie będzie mógł uzyskać warunków zabudowy, a te są potrzebne do uzyskania pozwolenia na budowę, czyli przez pewien okres nie będzie mógł wybudować, czy chociażby wiedzieć czy może wybudować na tej działce - mówi współwłaścicielka biura nieruchomości
Samorządy dostały dodatkowe dwa miesiące na uchwalenie dokumentu. To ostateczny termin.
- My korzystamy z tego terminu, ale przed uchwalaniem przed nami jeszcze konsultacje społeczne, które chcemy przeprowadzić w terminie od początku lipca do połowy sierpnia - mówi Iwona Wojtecka, dyrektorka miejskiej pracowni urbanistycznej w Pile
Urzędnicy zorganizują spotkania otwarte w urzędzie oraz spotkania z projektantem. W tym czasie będzie można składać ewentualne uwagi do Planu Ogólnego.
Komentarze