Mury historii pod stopami

Mury historii pod stopami

Mury ogrodzenia kościoła św. Janów odkopano podczas prac remontowych. W Pile podczas remontu chodnika przed hotelem Gromada odsłoniły się fragmenty murów zabytkowej świątyni.  

- Ten mur na pewno początkowo był kamienny, potem był ceglany. Mamy go na fotografiach, na rysunkach. Najstarsze widoki Kościoła są z połowy XIX wieku. - wyjaśnia Marek Fijałkowski, historyk i starszy kustosz Muzeum Okręgowego w Pile.- To są ogrodzenia dawnego kościoła pod wezwaniem świętych Janów, Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty. To było wezwanie, które powstało w XVIII wieku. Kościół wcześniej miał inne wezwania, Jana Świętej Marii i Panny i Jana Chrzciciela. Wcześniej, był Świętego Wojciecha, Stanisława i Marcina. To były różne nazwy tego samego obiektu, który przez kilkaset lat zmieniał swój kształt, bo trzysta lat budowano ten kościół. Należy uważać, że spłonął ostatniego dnia walk w 1945 roku. Kościół był takim symbolem polskości, Piły. Należy żałować, że Niemcy nazywali go polskim kościołem, a Polacy wysadzili go w powietrze. 

Te fragmenty muru okalały też cmentarz parafialny.  

- Wtedy był taki zwyczaj. - dodaje historyk - Dosyć długo był ten cmentarz, bo on był do 1835 roku. Musimy pamiętać, że byli tam pochowani dziadkowie Staszica, pradziadkowie, pokolenia właśnie pilan wokół tego kościoła. 

Ruiny spalonego kościoła stały przez lata, aż do 1975 roku, kiedy Piła stała się miastem wojewódzkim, a kościół porozumiał się z ówczesnym wojewodą i świątynię wyburzono. Za to pozwolenie rozbiórki, kościół otrzymał zgodę na budowę parafii na osiedlu Górnym i plebanii przy św. Rodzinie. Na miejscu kościoła pobudowano hotel Gromada, znany starszym mieszkańcom jako hotel Rodło. Dziś kilka ocalałych figur ze świętych Janów można oglądać w Muzeum Okręgowym w Pile.  

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.