Możliwość kontroli zawartości plecaków szkolnych, odzieży wierzchniej i uczniowskich szafek, także przy użyciu wykrywaczy metali. Takie uprawnienia mieliby uzyskać dyrektorzy szkół lub osoby przez nich upoważnione. Projekt nowelizacji ustawy prawo oświatowe to odpowiedź na serię niebezpiecznych incydentów, które niedawno miały miejsce w polskich szkołach.
Wśród pilskich uczniów z II Liceum Ogólnokształcącego pomysł budzi mieszane uczucia.
- Mam nadzieję, że nie będzie z tego takiej teraz paniki, żeby też te dzieci nie bały się na przykład brać nie wiem, nożyczek po prostu do szkoły, że zaraz zostaną oskarżeni - mówi Anna Werner.
- Tych ataków było kilka i to nie w Wielkopolsce, uważam, że byłaby to może taka trochę za bardzo ingerencja jakby w wolność, w takie podstawowe prawa - tłumaczy Nikodem Banaś.
- No można też tak na to spojrzeć. Wiem, że to może się nie spodobać wielu osobom, no to jest zrozumiałe, ale coś za coś - dodaje Szymon Pogorzelski.
- W uzasadnionych przypadkach, takich, gdzie ktoś ma rzeczywiste podstawy do tego, żeby przeszukiwać plecaki, no to uważam, że to jest bezpieczne dla nas - wskazuje Marcelina Stachowicz.
Tu jednak rodzi się pytanie o definicję.
- Zastanawiam się, co byłoby tym uzasadnionym przypadkiem możliwości skontrolowania i jak byłoby to uzasadniane - zauważa Michał Rajek.
Tego projekt na razie nie precyzuje. Choć w Polsce takie rozwiązanie wydaje się rewolucyjne, w skali ogólnoświatowej to nic nowego. Kontrole szkolnych plecaków można już przeprowadzać między innymi we Francji, Niemczech, Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych, gdzie takie procedury.
- Są dość typowe, czyli wykrywacze metali, specjalne agencje ochrony, które dbają o bezpieczeństwo pracowników i uczniów. To nie mówię, że wszystko, co amerykańskie jest dobre, ale jeżeli ma to dać komfort i poczucie bezpieczeństwa to uważam, że może być zasadne. Tym bardziej, że nastawienie na działania prewencyjne powinno być tutaj kluczem w przeciwdziałaniu aktom przemocy - wyjaśnia polonistka z II Liceum Ogólnokształcącego w Pile, znana również jako "Facetka od polaka" Katarzyna Włodkowska.
Na tym ogniu można upiec jeszcze jedną pieczeń - wykrywanie substancji psychoaktywnych czy wyrobów tytoniowych.
Na to trzeba jednak jeszcze poczekać. Planowany termin przyjęcia projektu to I kwartał 2027 roku, następnie czeka go pełna ścieżka legislacyjna.
Komentarze