Radni bez służbowych maili. Pytanie o bezpieczeństwo

Radni bez służbowych maili. Pytanie o bezpieczeństwo

Pilscy radni powiatowi nie mają służbowych skrzynek mailowych. Choć prawnie nie ma takiego obowiązku, to niektórzy mieszkańcy uważają, że utrudnia im to kontakt z ich przedstawicielami. Do wojewody trafiła nawet skarga w tej sprawie. Okazuje się jednak, że problem jest znacznie szerszy.  

- Komisja uznała tę skargę za bezzasadną... - wyjaśnia na wstępie Agnieszka Matusiak ze Starostwa Powiatowego w Pile. 
 
Tak jak 20 radnych powiatu pilskiego, którzy podzielili rekomendacje Komisji Skarg, Wniosków i Petycji w trakcie wrześniowej sesji. A chodzi o nieposiadanie przez powiatowych radnych służbowych adresów e-mail. Jeden z mieszkańców złożył przez to skargę na starostę do wojewody wielkopolskiej. Ta skierowała ją do rozpatrzenia właśnie radnym. Jak tłumaczy rzeczniczka Starostwa Powiatowego, założenie maili radnym nie jest możliwe z kilku powodów.  

- Samo założenie skrzynki mailowej, to jest oczywiście kwestia techniczna, znacznie bardziej skomplikowana, jest tutaj ochrona danych osobowych oraz odpowiedzialności za korespondencję - podkreśla Agnieszka Matusiak. 

Jak dodaje rzeczniczka, radny wykonuje swój mandat niezależnie od urzędu i nie jest jego pracownikiem.  

- W związku z tym starosta jako kierownik urzędu, nie może nakazać radnemu stosowania i co ważniejsze egzekwowania polityk bezpieczeństwa, które obowiązują pracowników - tłumaczy. 

Podobne stanowisko przedstawia Związek Powiatów Polskich, który podkreśla, że narzucanie radnym odgórnych kanałów kontaktu godzi w autonomię ich mandatu, a to od radnego powinna zależeć forma jego kontaktowania się z mieszkańcami. Część robi to za pomocą mediów społecznościowych. Część za pośrednictwem biura rady. 

- Wystarczy wysłać maila: biurorady@powiat.pila.pl, taki mail jeżeli jest kierowany do konkretnego radnego, przekazywany jest mu za pośrednictwem systemu e-sesja - wyjaśnia rzeczniczka.

Część radnych używa także prywatnych maili. To rodzi jednak obawy o tajemnice korespondencji. Także przy przekazywaniu takich wiadomości przez pracownika urzędu. 

- A mogą przecież pisać różni ludzie, mogą pisać ze swoimi prywatnymi sprawami, wrażliwymi, to może być jakiś sygnalista. Ktoś może być radnym opozycji. Powinniśmy zadbać o bezpieczeństwo tego - powiedział na antenie TV ASTA były minister cyfryzacji w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, obecnie poseł Rozwoju Plus Janusz Cieszyński. 

Zgodnie z polskim prawem radni nie mają ustawowego obowiązku posiadania publicznych ani służbowych skrzynek e-mail, dlatego sprawie przyjrzy się Ministerstwo Cyfryzacji. 

- Mogę się zobowiązać, że dokonam przeglądu prawa w tym zakresie i jeżeli takiego prawa dzisiaj nie ma to, po podejmiemy prace, aby w porozumieniu z samorządami takie normy stworzyć - zapewnił na naszej antenie wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. 

Są jednak samorządy, które poradziły sobie z tą kwestią. Przykładem może być Rada Miasta Piły. Radni mają swoje służbowe skrzynki mailowe. Do tego zostali także wyposażeni w służbowe tablety, aby to na nich odbierać korespondencję, zamiast na sprzęcie prywatnym. 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.