Policjanci pod nadzorem Prokuratora Rejonowego w Chodzieży ustalają przyczyny wczorajszego wybuchu gazu w Kaczorach w powiecie pilskim. Zginęła 67-letnia kobieta, a 69-latek z poparzeniami trafiła do szpitala.
Wczoraj wieczorem informowaliśmy o tragiczny zdarzeniu, do którego doszło w Kaczorach. Około godz. 17.30 przy ul. Pilskiej w budynku jednorodzinnym doszło do wybuchu gazu. Dom zapalił się, a jego część uległa zawaleniu.
Jako pierwsi na miejscu pojawili się strażacy, którzy będąc po służbie zauważyli na gruzowisku mężczyznę. Udzielili mu pomocy wraz z funkcjonariuszem policji, który akurat tamtędy jechał na nocną służbę.
69-latek śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego trafił do szpitala w Poznaniu z oparzeniami III stopnia.
Strażacy przybyli na miejsce z okolicznych jednostek odnaleźli pod gruzami kobietę. Mimo działań ratowników życia 67-latki nie udało się uratować.
- Po zakończeniu akcji gaśniczej czynności rozpoczęła grupa dochodzeniowo-śledcza Komendy Powiatowej Policji w Pile pod nadzorem prokuratora rejonowego z Chodzieży. Dokonywała oględzin miejsca zdarzenia oraz przesłuchała świadków - informuje oficer prasowy Komendy powiatowej Policji w Pile podkom. Wojciech Zeszot.
Na dziś zostały zaplanowane czynności z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Również w związku z wybuchem i przebiegającą w pobliżu linią kolejową łączącą Piłę z Bydgoszczą ruch na tej trasie był wstrzymany. Podobnie jak ruch kołowy na drodze prowadzącej do Kaczor.
Służby na obu trasach przywróciły ruch późnym wieczorem.
fot. KPP Piła
Komentarze