Od 1 stycznia mieszkańcy gmin należących do Związku Międzygminnego Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi zapłacą więcej za odbiór i zagospodarowanie śmieci od 9 do 14 zł za osobę. To podwyżki od blisko 19% do prawie 33% w zależności od sektora. W samej Pile nowa opłata wyniesie 48 zł od osoby. Dla czteroosobowej rodziny to koszt 192 zł miesięcznie i aż 2.304 zł rocznie. Nowe stawki mocno podzieliły włodarzy gmin, którzy tworzą związek.
Do podjęcia decyzji o podwyżce uprawnione jest Zgromadzenie Związku Międzygminnego Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi. To przedstawiciele gmin należących do związku, a więc przede wszystkim wójtowie, burmistrzowie i prezydent Piły i jej przedstawiciele. Dzisiaj spotkali się z blisko półtoragodzinnym opóźnieniem. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że do ostatniej chwili trwały rozmowy i konsultacje w sprawie podwyżek.
Zanim doszło do podjęcia uchwały przewodnicząca zarządu związku Marta Sienawska tłumaczyła wzrost kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów. Przede wszystkim okazuje się, że PRGOK traci płynność finansową, co może grozić tym, że odpady nie będą odbierane od mieszkańców.
Ponadto w ciągu niecałego roku liczba osób deklarujących segregację i odbiór odpadów spadła o blisko 800 osób. Co ciekawe liczba osób jest mniejsza, a śmieci faktycznie odbieranych od mieszkańców jest więcej. Masa odbioru odpadów znacznie przewyższała, to co związek założył. W każdym z sektorów to od 3% do 7% więcej odpadów zabranych przez Eneris, a tym samym większy koszt. Przewodnicząca argumentowała także pomysł podniesienia opłaty wzrostem kosztów ochrony środowiska, obowiązywaniem systemu kaucyjnego bez Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.
Wskazała również na ograniczoną konkurencję na rynku odpadowym, a więc przystępowanie do przetargu w zasadzie tylko przez jedną firmę lub tą samą firmę startującą w ramach konsorcjum.
W tym miejscu warto przypomnieć, że na terenie związku wynajęcie składowiska odpadów w Kłodzie firmie Eneris mocno ogranicza konkurencję i prowadzi do tego, że innym firmom nie opłaca się w ogóle startować w przetargu. Brak konkurencyjności jest coraz większym problemem dla samorządów. W samym tylko województwie lubuskim aż 60% przetargów na odbiór odpadów miało tylko jednego oferenta.
- Gdyby uchwalono stawki proponowane przez zarząd w lutym 2026 roku, to obecna podwyżka nie byłaby tak drastyczna - dodała Marta Sieniawska. Chodzi o propozycję, która była kierowana do członków związku na początku roku przez ówczesną przewodniczącą Elżbietę Sieg. Włodarze gmin nie zgodzili się na tak dużą podwyżkę. Zaraz po tym przewodnicząca zrezygnowała ze stanowiska.
Teraz obecna przewodnicząca zaproponowała, aby oprócz planowanej podwyżki każdego roku opłata rosła o 3 zł, tak aby planowane podwyżki co kilka lat nie były tak drastyczne jak to ma miejsce teraz.
Tak czy inaczej od 1 stycznia mieszkańcy zapłacą następujące stawki:
Sektor I - gminy: Wieleń, Krzyż Wielkopolski, Drawsko - 57 zł (było 48 zł), wzrost o 18,75%,
Sektor II - gminy: Czarnków, Ujście - 56 zł - 90,80% (było 45 zł), wzrost o 24,44%,
Sektor III - gminy: Kaczory, Miasteczko Krajeńskie, Białośliwie, Wysoka - 57 zł (było 43 zł), wzrost o 32, 55%,
Sektor IV - gminy: Jastrowie, Krajenka 56 zł - (było 43 zł), wzrost o 30,23%,
Sektor V - gmina Piła 48 zł (było 39 zł), wzrost o 23,07%.
W każdym z przypadków aż blisko 91-92% kosztów stanowi usługa odbioru, transportu i zagospodarowania odpadów przez wykonawcę wyłonionego w przetargu. Administracja samego związku to koszt ok 3-4 zł stawki (6-7%), a koszt obsługi PSZOK-ów to ok 1 zł (2-3%).
Głosowanie poprzedziła dyskusja. Przeciwko podwyżce wypowiedzieli się między innymi burmistrz Krajenki Arkadiusz Michalski czy Miasteczka Krajeńskiego Krzysztof Oświecimski. - Dzisiejsza prezentacja nie była nam wcześniej udostępniona - mówił ten pierwszy. Oprócz tego chciał pełną analizę kosztów, konkretnych efektów uszczelnienia systemu, rozpisywania przetargów, tak aby nie było monopolu.
Jeszcze dalej poszła burmistrz Krzyża Wielkopolskiego Marta Kubiak. W mocnych słowach zaatakowała osoby zarządzające gminą Piła i związkiem. - Związek umożliwił powstanie monopolu kilkanaście lat temu. Śmieszna zgoda na kuriozalną kwotę dzierżawy uniemożliwiająca konkurencję oraz sprzedaż udziałów w firmie Altvater - obwiniała za obecną sytuację związaną z tak dużymi opłatami.
Ostatecznie za podwyżkami głosowali przede wszystkim przedstawiciele gminy Piła: Beata Dudzińska, Daniel Tomczyk, Kamila Karwacka, Kazimierz Sulima, Łukasz Czarny, Marek Toboła, Lucjan Szutkowski, Tomasz Witoch i Tomasz Wojciechowski, a także burmistrzowie Wysokiej Artur Kłysz oraz Wielenia Elżbieta Rybarczyk. Dało to łącznie 11 głosów, które zdecydowały o tym, że od 1 stycznia podwyżki wchodzą w życie.
Przeciwko było ośmioro samorządowców: Arkadiusz Michalski (burmistrz Krajenki), Brunon Wolski (burmistrz Kaczor), Dawid Tatera (wójt Białośliwa), Ewa Winkowska (burmistrz Jastrowia), Krzysztof Chyży (wójt gminy Czarnków), Krzysztof Oświecimski (burmistrz Miasteczka Krajeńskiego), Małgorzata Cichostępska (burmistrz Ujścia) oraz Marta Kubiak (burmistrz Krzyża Wielkopolskiego).
Nieobecni podczas głosowania byli wójt Drawska Bartosz Niezborała oraz przedstawiciel gminy Piła Marcin Hanc.
fot. archiwum
Komentarze