CPN właśnie dobiega końca. Rządowy program, który przez ostatnie 2 tygodnie trzymał w ryzach ceny paliw wygasa z końcem sierpnia. O dalszych regulacjach na razie nic nie wiadomo.
Z tym optymistycznym widokiem kierowcy mogą się raczej powoli żegnać. Jeśli nic się nie zmieni, regulacje ceny paliw za kilka dni przestaną obowiązywać. Przyzwyczajeni do ciągłych skoków cenowych kierowcy do tematu podchodzą z rezerwą. Także w bakach:
- Nie ma sensu tankować na zapas I tak muszę jeździć, i tak muszę jeździć. Oczywiście, że się martwię, ponieważ zawsze to po kieszeni. To chyba jakoś jest nie fair. Ceny powinny być jakoś uregulowane - mówili kierowcy.
O dalszych regulacjach na razie nie ma jednak mowy. CPN oficjalnie wygasa 31 sierpnia. Czy program zostanie przedłużony? Na razie nie wiadomo. W prognozach cisza. Takie decyzje, jak tłumaczą specjaliści od rynku paliw, zapadają na najwyższym szczeblu i raczej nie są ogłaszane z wyprzedzeniem.
- To są decyzje polityczne. Stan faktyczny jest taki, że przepisy obowiązują do końca sierpnia. Być może jutro padnie informacja, że zostanie przedłużone - powiedział Grzegorz Maziak, redaktor naczelny e-petrol.pl.
A być może z nową paliwową sytuacją trzeba będzie się pogodzić. Albo… znaleźć inne wyjście i pójść z prądem
- Polecam samochody elektryczne. Właściwie jak się ma jeszcze na dachu swoje panele, to w ogóle za darmo - mówiła użytkowniczka elektrycznego pojazdu.
Takie rozwiązanie wybiera już coraz więcej kierowców. W zeszłym roku Polacy kupili ponad 43 tysiące elektrycznych samochodów. To aż o 161 procent więcej niż rok wcześniej. Niestabilna sytuacja na rynku paliw z pewnością ten trend utrzyma.
Komentarze