Żeglarstwo to sposób na życie, to też doskonała forma łączenia adrenaliny oraz relaksu na łonie natury. W miniony weekend pasjonaci sportowej rywalizacji wzięli udział w 35 Regatach Armatorskiego Klubu Żeglarskiego AKŻ 90 nad Jeziorem Bytyń Wielki.
Natalię pasją do żeglarstwa zarazili rodzice. Na wodzie, w żaglówce odnalazła sposób na codzienne troski. Żeglarstwo nauczyło ją cierpliwości i szybkiego reagowania na zmieniające się warunki. Nie tylko tym zachwyciła się młoda żeglarka.
- Fascynacja. Prędkość jaką się płynie. Z jakimi kątami. To jest niesamowite. Jak się samemu płynie to też są niesamowite uczucia. To jest samowkręcające po prostu - mówi Natalia Radomska, żeglarka.
Ale żeglarstwo to nie tylko przyjemność obcowania z naturą czy żywiołami. To także możliwość zdobycia wiedzy z różnych dziedzin.
- Chociażby z zakresu geografii, meteoreologii. Nawet takich czynników związanych z fizyką. Elementy aerodynamiki, hydrodynamiki. Jak już specjalistyczne można powiedzieć umiejętności żeglarskie jak taktyka, technika regatowa - opowiada Tomasz Chamera, wiceprezydent World Sailing.
Wałecki Armatorski Klub Żeglarski to jeden z nielicznych w naszym kraju. Armatorski – oznacza, że członkowie klubu są właścicielami własnych jachtów.
- Jesteśmy ewenementem, ponieważ takich starych klubów armatorskich, czyli składających się z właścicieli jednostek pływających jest tak na prawdę w Polsce bardzo mało. A my jesteśmy licznym klubem - podkreśla Barbara Radkiewicz, prezes Armatorskiego Klubu Żeglarskiego AKŻ 90.
W którym jest 40 jachtów i który zrzesza ponad 70 członków. Główną bazą AKŻ 90 jest przystań w Nakielnie. Położona jest on w otulinie rezerwatu jeziora Bytyń Wielki. Druga baza jest w Próchnówku. Tam żeglarze odbywają szkolenia.
Komentarze