Czy dostaną zwrot za mandat?

Czy dostaną zwrot za mandat?

Czy to koniec parkingowego dramatu przy dworcu PKP w Pile? Koleje Państwowe po licznych skargach i awanturach zerwały umowę z dotychczasowym operatorem placu. Nieuczciwymi praktykami zajmuje się Powiatowy Rzecznik Konsumentów. Sprawę bada także pilska policja.

Od ponad pół roku parkowanie na dworcu w Pile dostarczało kierowcom wielu emocji. Kierowcy skarżyli się na nieczytelny regulamin, mało widoczne tablice, kłopoty z wnoszeniem opłat i natychmiastowo wystawiane wysokie kary za brak biletu. Opłata wynosiła nawet 450 zł. Taką karę otrzymała choćby Jadwiga Śledzik z Piły. Kobieta opiekuje się niepełnosprawną wnuczką poruszającą się na wózku.

- Przyjechaliśmy z mężem na parking dla osoby niepełnosprawnej. Panowie z dworca nas podprowadzili i wsadzili do pociągu. Mąż tylko nam pomógł no i wracał - opowiada Jadwiga Śledzik, babcia niepełnosprawnej Weroniki.

Za szybą znalazł wydruk z karną opłatą. Po powrocie do Piły kobieta próbowała wyjaśnić sytuację z bileterką.

- Bardzo, bardzo nieprzyjemna. Powiedziałam: wie pani co? Skrzywdziła pani dziecko niepełnosprawne mandatem, tak jakby pani zabrała dziecku pieniądze na leki. I było tylko: infolinia, na infolinię - mówi Jadwiga Śledzik.

Pilance niewiele to dało. Zapłaciła 300 zł z obawy przed podwyższeniem opłaty o 150 zł. Płacenie takich kar odradzał powiatowy rzecznik konsumentów.

- Uważam, że to są nieuczciwe praktyki, bo niehonorowanie żadnych odwołań i reklamacji, gdzie były bardzo różne sytuacje - stwierdza Joanna Michowska, powiatowa rzeczniczka konsumentów.

Takie jak spóźnienie o minutę, czy pomyłka we wpisywaniu cyfry z tablicy rejestracyjnej. Firma IT Parking w nadesłanym wcześniej oświadczeniu tłumaczyła, że wszystko odbywało się zgodnie z prawem i przyjętym regulaminem. Zupełnie inaczej widzi to jednak Powiatowy Rzecznik Konsumentów.

- Nie tylko regulamin jest problemem. Problemem bardziej są faktyczne działania tej firmy naruszające moim zdaniem zbiorowe interesy konsumentów, w takim sensie, że te działania były niezgodne z zasadami współżycia społecznego - uważa powiatowa rzeczniczka konsumentów.

Do Powiatowego Rzecznika Konsumentów zgłosiło się już kilkadziesiąt osób, które czują się pokrzywdzone. Sprawę bada także pilska policja.

- Funkcjonariusze prowadzą postępowanie sprawdzające, które będzie weryfikować, czy ten parking działał w sposób właściwy, czy nie dochodziło tam, aby do nieuczciwych praktyk związanych z rozliczaniem osób korzystających z tego parkingu - informuje podkom. Wojciech Zeszot, rzecznik prasowy pilskiej policji.

I to na zakończenie działań policji czeka teraz powiatowa rzecznik konsumentów, która doradzi potem konsumentom, czy wystąpić na drogę sądową indywidualnie czy zbiorowo. Póki co PKP wypowiedziało umowę firmie zarządzającej parkingiem przy dworcu.

- W związku z licznymi skargami, dotyczącymi funkcjonowania parkingu przy dworcu w Pile, podjęte zostały rozmowy z najemcą, mające na celu poprawę zasad korzystania z parkingu. Rozmowy zakończyły się niepowodzeniem, co poskutkowało rozwiązaniem umowy z operatorem - mówi Agnieszka Jurewicz z wydziału Współpracy z Mediami PKP S.A..

PKP ogłosiło kolejny przetarg na prowadzenie przydworcowego parkingu. Do czasu wyłonienia nowego operatora parkowanie jest bezpłatne.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.