Postrzelony kot nie żyje

Postrzelony kot nie żyje

Kot postrzelony z wiatrówki nie przeżył. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o bestialskim ataku na zwierzęta w Dolaszewie pod Piłą.

Tydzień temu ktoś strzelał z broni do kota w Dolaszewie. Zwierzę było operowane. Stan był bardzo ciężki. Pisaliśmy o tym TU.

Dzisiaj na facebookowej grupie Piła Okolice pojawił się wpis z informajcą o śmierci postrzelonego kota (pisownia oryginalna).

Z przykrością informuję że kot FILET postrzelony 07.06 (tj. Niedziela) w Dolaszewie okolice Piły woj. Wlkp. z broni pneumatycznej nie przeżył. Walka o jego życie trwała 10 dni, dwie bardzo skomplikowane operację, pełna hospitalizacja, a ostatnie dni całodobowa opieka weterynaryjna. 
Chciałbym złożyć wielkie podziękowania całemu personelowi Kliniki Ryś w Pile. Za heroiczną walkę o jego życie, za zaangażowanie daleko wykraczające poza zwykła opiekę, za ludzie podejście i prawdziwą troske o los zwierzęcia. 
Dziekuje Pani Anno, Dziękuję Pani Agato...
Szanowni Państwo, nie bądźmy bierni na tak bestialskie czyny, dzisiaj koty, jutro psy, a pojutrze nasze dzieci...
Jeśli w niedzielę 07.06. między 9.00 a 13.00 w Dolaszewie (osiedle Prefabet) słyszałeś odgłosy broni pneumatycznej, posiadasz nagranie z monitoringu lub wideorejstratora nie wahaj sie skontaktować. Jednocześnie dziękuję osobom zainteresowanym za udostępnienie swoich materiałów. 
Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt za zabicie ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Nie pozwólmy aby osoba zdolna do takiego okrucieństwa pozostała bezkarna i stwarzała zagrożenie dla kolejnych zwierząt i ludzi.

Napisano na grupie. 

 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.