Kot postrzelony z wiatrówki nie przeżył. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o bestialskim ataku na zwierzęta w Dolaszewie pod Piłą.
Tydzień temu ktoś strzelał z broni do kota w Dolaszewie. Zwierzę było operowane. Stan był bardzo ciężki. Pisaliśmy o tym TU.
Dzisiaj na facebookowej grupie Piła Okolice pojawił się wpis z informacją o śmierci postrzelonego kota (pisownia oryginalna). Ponad 60 kotów w mieszkaniu
- Z przykrością informuję że kot FILET postrzelony 07.06 (tj. Niedziela) w Dolaszewie okolice Piły woj. Wlkp. z broni pneumatycznej nie przeżył. Walka o jego życie trwała 10 dni, dwie bardzo skomplikowane operację, pełna hospitalizacja, a ostatnie dni całodobowa opieka weterynaryjna. Chciałbym złożyć wielkie podziękowania całemu personelowi Kliniki Ryś w Pile. Za heroiczną walkę o jego życie, za zaangażowanie daleko wykraczające poza zwykła opiekę, za ludzie podejście i prawdziwą troske o los zwierzęcia. Dziekuje Pani Anno, Dziękuję Pani Agato... Szanowni Państwo, nie bądźmy bierni na tak bestialskie czyny, dzisiaj koty, jutro psy, a pojutrze nasze dzieci... Jeśli w niedzielę 07.06. między 9.00 a 13.00 w Dolaszewie (osiedle Prefabet) słyszałeś odgłosy broni pneumatycznej, posiadasz nagranie z monitoringu lub wideorejstratora nie wahaj sie skontaktować. Jednocześnie dziękuję osobom zainteresowanym za udostępnienie swoich materiałów. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt za zabicie ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Nie pozwólmy aby osoba zdolna do takiego okrucieństwa pozostała bezkarna i stwarzała zagrożenie dla kolejnych zwierząt i ludzi - napisano na grupie.
fot. Facebook Piła Okolice
Komentarze