Miało być taniej, a jest drożej. Co będzie dalej?

Miało być taniej, a jest drożej. Co będzie dalej?

Radni gminy Krajenka podjęli uchwałę o zamiarze wystąpienia ze Związku Międzygminnego Pilski Region Odpadami Komunalnymi i przystąpienia do Związku Gmin Krajny. Sprawa przesądzona jeszcze nie jest. To dopiero początek rozmów - przekonuje burmistrz miejscowości.  

Tydzień temu członkowie PRGOK mieli zająć się proponowanymi podwyżkami opłat za wywóz odpadów komunalnych dla wszystkich gmin zrzeszonych w związku.  Przewodnicząca PRGOK propozycję tłumaczyła przede wszystkim rosnącymi kosztami, w tym płacy minimalnej, wyższą opłatą marszałkowską i kosztem przyjęcia odpadów na wysypisku czy kosztami energii oraz karami za niespełnianie poziomu segregacji, która za ostatni rok wyniosła ponad... 5 mln zł.  

Według założeń mieszkańcy Piły mieliby docelowo płacić zamiast dotychczasowych 33 zł, aż 49 zł. Pierwsza podwyżka o 7 zł byłaby od 1 kwietnia tego roku. Dla mieszkańców Drawska, Krzyża Wielkopolskiego oraz Wielenia z 41 zł do 51 zł, a mieszkańcy Czarnkowa i Ujścia zapłaciliby zamiast 39 zł to 49 zł. Z kolei dla mieszkańców Jastrowia i Krajenki zmiana ceny byłaby z 35 zł do 49 zł. Ostanie podwyżki miały miejsce cztery lata temu. 


- Chodzież, Wałcz, Wyrzysk, są wyższe stawki niż tutaj w zależności od sektora. U nas wtedy, kiedy wójtowie i burmistrzowie decydowali się na podział na sektory mieli pełną świadomość tego, że stawki będą zróżnicowane i niestety pierwszy sektor: Wieleń, Krzyż, Drawsko, to jest przynajmniej 50 km od instalacji - przekonuje przewodnicząca PRGOK Elżbieta Sieg

Więc sam transport odpadów i logistyka będą droższe, tłumaczy przewodnicząca związku. Argumentów tych nie przyjęli jednak samorządowcy.  

- Liczymy jako sektor trzeci, czyli Miasteczko, Wysoka, Białośliwie i Kaczory i nam wychodzą te stawki całkowicie inne, dlatego też nie jesteśmy w stanie tego zaakceptować i właśnie zatrzymaliśmy się pod ścianą, bo mamy monopolistę, który obsługuje nas i nie mamy wpływu w ogóle na ceny i tu jest podstawowy problem - zauważa inny problem burmistrz Miasteczka Krajeńskiego Jacek Oświecimski

Zdaniem członków, PRGOK powstał po to, aby mieszkańcy zrzeszonych gmin płacili za odpady mniej, w myśli zasady duży może więcej. Związkowi po rozstrzygnięciu przetargu, do którego przystąpił tylko jedna firma Altvater brakuje 5 mln zł. O tyle więcej wynosiła łączna kwota złożonych ofert na wszystkie pięć sektorów. Tylko w jednym obejmującym Krajenkę i Jastrowie Altvater nie przystąpił do przetargu samodzielnie, a w konsorcjum. Punkt dotyczący uchwalenia podwyżek został zrzucony z porządku obrad. Teraz samorządowcy czekają na nowe propozycje stawek. Z kolei gmina Krajenka zastanawia się nad opuszczeniem związku.   

- Mamy podjętą uchwałę intencyjną przez radę na mój wniosek. Uchwała mówi, że planujemy wystąpić i przystąpić ewentualnie do Związku Gmin Krajny. Podkreślam, że to jest na chwile obecną uchwała intencyjna. Będziemy analizowali wszystkie inne możliwości, które wiążą się z gospodarką odpadami komunalnymi - zastrzega ostrożność w dalszych krokach burmistrz Krajenki Arkadiusz Michalski

Gdyby Krajenka chciała opuścić związek PRGOK, radni musieliby przyjąć jeszcze jedną uchwałę do końca czerwca tego roku. - To nie jest straszak. To jest raczej możliwość, z której możemy skorzystać jako mieszkańcy gminy i miasta Krajenka. Jeżeli mamy nieopodal związek, który prowadzi zdecydowanie tańszą gospodarkę śmieciową, to dlaczego mielibyśmy być w tej gospodarce, która jest dla nas droższa - dodaje burmistrz. 

Gdyby doszło do tej decyzji, gmina powinna także jednocześnie przejąć Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych oddając związkowi PRGOK pieniądze za jego wybudowanie.  - I nastąpi rozliczenie nakładów poniesionych na budowę tego PSZOK-u. To jest ponad 1-1,5 mln zł w zależności jakie były poniesione nakłady, bo każdy PSZOK był budowany zgodnie z kosztorysem. Oczywiście po uwzględnieniu amortyzacji - wyjaśnia przewodnicząca związku międzygminnego.

I dodaje, że nikt nie zagwarantuje gminom w innych związkach, że z czasem także nie będą podnosić cen. - Prawdopodobnie też będą podnosić, ale nie sądzę, aby była to taka kwota do jakiej ma dojść w PRGOK - ripostuje burmistrz Michalski. 

Burmistrz Krajenki daje sobie czas na przeanalizowanie różnych opcji i ostateczne podjęcie decyzji. Jakie kwoty będą obowiązywać na terenie PRGOK dowiemy się najprawdopodobniej w połowie lutego, kiedy to członkowie będą głosować nad kolejną propozycją nowych stawek.  

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.