Policjant z Wałcza wracając po pracy do domu zauważył dziewczynkę z plecakiem stojącą przy DK22. Dziewczynka usiłowała zatrzymywać samochody. Komisarz Waldemar Baszczyn, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji zatrzymał się przy niej i jej pomógł.
Było to wczoraj przed godziną 16.00 na odcinku Wałcz - Strączno. Dziewczynka była zapłakana, zmarznięta i wyraźnie przestraszona. Jak się okazało, stała przy drodze od dłuższego czasu.
- Kontakt z dzieckiem był utrudniony ze względu na silne emocje. Funkcjonariusz ustalił, że dziewczynka wysiadła z autobusu za daleko od miejsca zamieszkania. Policjant zaopiekował się 8-latką i bezpiecznie odwiózł ją do domu przekazując pod opiekę rodziców. W tym samym czasie ojciec dziewczynki, zaniepokojony jej nieobecnością, rozpoczął poszukiwania córki, wyjeżdżając na trasę, którą mogła się przemieszczać - relacjonuje asp. sztab. Beata Budzyń, rzeczniczka wałeckiej policji.
Jeden z kierowców się nie zatrzymał, ale powiadomił policję o zapłakanej dziewczynce.
fot. archiwum
Komentarze