Przedwczoraj miasto Trzcianka obchodziło urodziny. Prawa miejskie zostały jej nadane 295 lat temu.
Królewski przywilej lokacyjny na założenie miasta według prawa magdeburskiego wydany został 3 marca 1731 przez króla polskiego Augusta II Mocnego. Uroczysta sesja była jednym z elementów obchodów. Przy okazji dowiedzieliśmy się kim są mieszkańcy Trzcianki. Trzcianczanami.
Z prawidłową deklinacją i nienaganną dykcją doskonale poradził sobie przewodniczący rady miejskiej.
- Dzisiejsza rocznica to moment, w którym z dumą patrzymy wstecz, ale i z nadzieją w przyszłość. Zgodnie z naszym hasłem Spojrzenie w przyszłość - Trzcianka, trudno wymówić, łatwo polubić. Gdy kolejne lata przyniosą Trzciance dalszy rozwój, a nam wszystkie powody do dumy z bycia trzcianczanami - mówił Witold Putyrski, przewodniczący Rady Miejskiej Trzcianki.
Dla Trzcianki ważnym etapem był przełom 89 i 90 roku, gdy po latach zarządzania centralnego, samorządność w końcu mogła się pojawić, gdzie była najbardziej potrzebna
- Statut trzeba było napisać gminy, trzeba było przenieść na mienie komunalne każdą działkę w gminie. Trzeba było regulaminy napisać, trzeba było napisać zakresy czynności dla każdego pracownika. Z tych 34 ludzi, gdzie nie było komputerów, ogarnęliśmy to wszystko - opowiada Andrzej Frycz, burmistrz Trzcianki w latach 1990-1994.
Uroczystości zwieńczyła gala, podczas której wręczono wyróżnienia „Trzcianeckie Sarenki” oraz wpisano nowe nazwiska do miejskiej księgi pamięci. Uroczystość uświetniły występy mażoretek „Miraż”, koncert orkiestry dętej oraz degustacja okolicznościowego tortu.
Komentarze