Zmarły na różnych etapach ciąży – w wyniku naturalnych poronień, powikłań czy martwych urodzeń. W sobotę ośmioro dzieci zostanie pochowanych na cmentarzu komunalnym w Pile podczas 23. Pogrzebu Dzieci Utraconych. To zbiorowy pochówek, na który decydują się rodzice z różnych przyczyn niemogący zorganizować pogrzebu indywidualnego.
- Często jest tak, że matki są w stresie, są zdruzgotane po utracie swojego dziecka i nawet nie pomyślą czasami o tym, że mają prawo pochować swoje dziecko. Czasami też pielęgniarki im nie podpowiadają tego faktu, że mają taką możliwość, żeby faktycznie zadbać o pogrzeb swojego dziecka, nawet utraconego płodu, a prawo na to teraz pozwala. Czasami jest to jedyne dziecko, które mieli, później nawet nie zawsze będzie szansa, że będzie następne. Zresztą dla kochających rodziców każda utrata dziecka jest bolesna. Bardzo bolesna - powiedział ks. Andrzej Marchewka, salezjanin, kapelan Szpitala Specjalistycznego w Pile.
Pogrzeby dzieci utraconych odbywają się w Pile dwa razy w roku. Ostatni miał miejsce w marcu, kiedy to pożegnano piętnaścioro dzieci. Do czasu pochówku ciała przechowywane są w zakładzie patomorfologii. Sobotnie uroczystości rozpocznie msza święta o godz. 11.00 w kościele pw. św. Jana Bosko. Pogrzeb odbędzie się tuż po niej na cmentarzu komunalnym, przy grobowcu Dzieci Utraconych. W sumie spoczywa w nim już 282 dzieci.
Komentarze