Tomasz Kopinke nie jest już radnym Rady Miejskiej Złotowa. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jego zażalenie na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu o odrzuceniu skargi na uchwałę o wygaszeniu mandatu. Zadecydowały o tym kwestie formalne, a nie sądowa ocena miejsca zamieszkania samorządowca.
- Sytuacja nie jest dla mnie komfortowa. Tym bardziej że zleciłem cały proces odwoływania się przed sądami administracyjnymi kancelarii prawnej, która mnie reprezentowała. Z tego wynika, że to właśnie oni opóźnili wysyłkę skargi. Przez co ona nie została merytorycznie rozpatrzona. Jedynie co teraz kancelaria zaproponowała to zwrócenie się ponownie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu o przywrócenie terminu rozprawy skargi. Jeżeli sąd wojewódzki przychyli się do tej prośby pozytywnie procedura ruszy od początku - nie kryje żalu sam zainteresowany.
Cała sprawa zaczęła się od interwencji mieszkańca Złotowa, Kazimierza Kaufki. Jego zdaniem radny na co dzień mieszkał w Świętej, a więc poza granicami miasta. Taka sytuacja oznacza, że zgodnie z Kodeksem wyborczym radny traci prawo wybieralności, a tym samym jego mandat powinien zostać wygaszony. Rada Miejska Złotowa podjęła uchwałę o wygaśnięciu mandatu. Radny odwołał się do WSA. Tam przegrał, z kolei odwołanie do NSA nic nie przyniosło, bo zostało złożone po terminie.
Komentarze