Nawet 3 tys. zł mandatu za przejście lub przejechanie na czerwonym świetle na przejeździe kolejowym, możliwość nagrywania interwencji czy kontrole sprzedaży energetyków. Strażnicy miejscy otrzymali nowe uprawnienia.
Nowe przepisy mają odciążyć policję oraz skrócić czas interwencji. W przypadku niestosowania się do poleceń strażnika miejskiego czy utrudnianie kontroli, strażnicy musieli wzywać stróżów prawa lub kierować sprawę do sądu. Teraz strażnicy mogą w takiej sytuacji wystawić mandat w wysokości 500 zł. Na baczności muszą się mieć także właściciele czworonogów. Za uchylanie się od corocznego obowiązku szczepienia psa przeciwko wściekliźnie strażnicy mogą nałożyć do 500 zł mandatu. 2 tys. zł kary, może z kolei grozić sprzedającym nieletnim energetyki. Po zmianach przepisów mandaty mogą się także posypać na przejazdach kolejowych.
- Było widać jeszcze niedawno jak mieszkańcy przechodzili, przebiegali jeszcze na czerwonym świetle, czasami pod upuszczonymi rogatkami, jak spieszył się kierowca. Od pewnego czasu nie ma czegoś takiego, a najbardziej chyba działa tutaj na wyobraźnie te 2 tys. zł. jako minimalna kwota - tłumaczy komendant Straży Miejskiej w Pile Wojciech Nosek.
Maksymalna wysokość kary po zmianach to nawet... 3 tys. zł. Taki mandat grozi za wjazd czy wejście na przejazd kolejowy na czerwonym świetle. W ostatnich latach mocno zmienił się charakter pracy strażników miejskich. To nie tyko kontrole posesji czy mniejsze interwencje, ale również zarządzanie w sytuacjach kryzysowych. W ubiegłym roku strażnicy odnotowali w Pile 13 tys. różnego rodzaju interwencji. Prowadzą także szkolenia i edukują uczniów i to nie tylko z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego.
- Chcemy zacząć od dzieciaków w każdej szkole i mówić o tym jak mają się zachować i jak mają czuć się bezpiecznie w szkole, bo to jest istotne. Starsze osoby również zapraszamy do kontaktu. Na pewno będą przeszkoleni seniorzy - mówi zastępczyni komendanta Straży Miejskiej w Pile Marlena Wełnic.
Seniorzy otrzymają informację o zachowaniach w sytuacjach kryzysowych. Wcześniej strażnicy szkolili mieszkańców jak spakować plecak ewakuacyjny, jak udzielić pierwszej pomocy oraz gdzie się ukryć w przypadku zagrożenia.
- Dlatego, żeby ludziom żyło się tutaj bezpieczniej. Nikt nie mówi, że będzie wojny czy coś takiego jest, ale my musimy być przygotowani - dodaj komendant.
Szkolenia będą prowadzone przez cały rok. Chętni, którzy chcą wziąć w nich udział mogą skontaktować się ze Strażą Miejską, której siedziba mieści się na dworcu kolejowym.
Komentarze