Pilanka potrzebuje naszej pomocy. Czeka ją długa rehabilitacja

Pilanka potrzebuje naszej pomocy. Czeka ją długa rehabilitacja

Liczne złamania w obrębie twarzoczaszki, połamane żebra, nos, palce i kość łokciowa - to tylko część obrażeń jakie odniosła 36-latka. Joanna z Piły na początku września pomagała mężowi na działce. Wtedy doszło do wypadku. 

- Mąż prosił mnie o pomoc przy trzymaniu drabiny, chciał dokręcić kilka śrub na daszku nad drzwiami wejściowymi do altany. Trzymałam drabinę w taki sposób jak zawsze, lecz niestety tym razem coś poszło nie tak jak miało. Drabina się zsunęła i mąż spadł na mnie, a do najlżejszych on nie należy. W wyniku tego zdarzenia doszło do poważnego wypadku, pamiętam tylko, że mąż wezwał pogotowie ratunkowe, przetransportowało mnie na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Pile. Lekarze z SOR-u nie dawali mi nadziei że przeżycie - tak zaczyna opowieść na portalu pomagam.pl 

W trakcie badań lekarze stwierdzili liczne obrażenia. Joanna przestała widzieć na lewe oko i ma odmę opłucnową po stronie lewej. By dojść do siebie, będzie wymagała wielomiesięcznej rehabilitacji. ABY POMÓC JOANNIE WYSTARCZY KLIKNAĆ TU. 

- Dlatego zdecydowałam się na utworzenie zbiórki, z której środki przeznaczone zostaną na wielomiesięczną rehabilitację oraz wizyty u specjalistów, których lista jest długa mój mąż mnie wspiera i podjął próby umawiania wizyt na NFZ, jednak jak dobrze wiemy sytuacja w służbie zdrowia jest ciężka i kolejki do lekarzy specjalistów są nawet na kilka lat. Mój stan nie pozwala tyle czekać i praktycznie wszystkie wizyty u specjalistów muszę mieć prywatnie, gdzie to jest bardzo kosztowne - czytamy na stronie zbiórki. 

fot. archiwum prywatne Joanny 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.