91% spłaca raty bez problemu. Co dzieje się z resztą?

91% spłaca raty bez problemu. Co dzieje się z resztą?

Prawie połowa dorosłych Polaków posiada aktywny kredyt lub pożyczkę. Choć chętnie się zapożyczamy, nasza kondycja materialna jest całkiem niezła - mówią eksperci. Po latach ekonomicznych zawirowań i galopującej inflacji świadomość finansowa Polaków systematycznie wzrasta. Proporcjonalnie do płac i potrzeb konsumpcyjnych.

Na zakup samochodu czy działki, a także na remonty, sprzęt RTV i wakacje - Polacy chętnie pożyczają. Głównie jednak na własne 4 kąty. Kredyty mieszkaniowe to aż 58% zaciągniętego przez Polaków długu. I choć chętnie korzystamy z takich rozwiązań, to jednocześnie...

- Bardziej ostrożnie podchodzimy do wiązania się umowami kredytowymi, czy jeżeli chodzi o branie pożyczek, to tutaj też bardziej ostrożnie na to spoglądamy - mówi Agnieszka Salach, rzeczniczka prasowa KRUK S.A.

Wzrasta też wydolność finansowa Polaków. Zdecydowana większość kredyto- i pożyczkobiorców, bo aż 91%, nie ma problemów ze spłatami zobowiązań. Jesteśmy także coraz lepiej przygotowani na finansowe kryzysy. Aż 19% naszych rodaków deklaruje, że finansowego paliwa wystarczyłoby im na 12 miesięcy lub dłużej w przypadku utraty źródła dochodów.

- Co jest znaczącym wzrostem w porównaniu chociażby do ubiegłego roku. To znaczy, że ich odporność finansowa stopniowo się zwiększa w ogólnym rozrachunku - mówi rzeczniczka prasowa.

W ogólnym, bo jest i druga strona tego medalu. Kwota niespłaconych przez naszych rodaków zobowiązań robi wrażenie - to aż 788 mld zł. Z zaległymi płatnościami najgorzej radzą sobie osoby bezrobotne. Ta grupa zadłużonych wzrosła z 7% w 2022 roku do aż 50% w roku 2025.

Nie dziwi to przedstawicieli banków.

- Żeby spłacać zobowiązanie, potrzebne jest źródło dochodu - tłumaczy Agata Cieplak-Pilc, dyrektorka pilskiego oddziału banku PEKAO S.A.

A bez niego raty kredytu stają się trudne do udźwignięcia. I czasami zamiatane pod dywan, co stanowi prosty przepis na finansową katastrofę.

- Jeżeli są ignorowane przez pożyczkobiorcę lub kredytobiorcę, to automatycznie naliczane odsetki przekraczają czasami nawet ten kapitał i wtedy się robi problem - wyjaśnia Agata Cieplak-Pilc.

I to poważny, bo spirala długów potrafi doprowadzić na skraj życiowej przepaści. Przekonało się o tym wielu podopiecznych pilskiego MONAR-u, których problem niespłacanych całymi latami zobowiązań doprowadził do bezdomności.

- Długi alimentacyjne zebrane z wielu lat, czy zadłużenia czynszowe, za tym idzie też utrata mieszkania. Dlatego nasi podopieczni mają bardzo trudno, bo te długi są pokaźne - mówi Sławomira Koźma, kierowniczka Pilskiego Centrum Pomocy Bliźniemu MONAR MARKOT.

A wraz z długami pojawiają się też inne problemy…

- …bo jest też problem w relacjach z ludźmi, poczucie wstydu, poczucie lęku - wskazuje Sławomira Koźma.

Z błędnego koła długów ciężko wydostać się bez pomocy. Czasem proces trwa całymi latami, ale często to jedyna droga do życiowej równowagi. Dług to przede wszystkim poważne zobowiązanie.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.