Prawie połowa dorosłych Polaków posiada aktywny kredyt lub pożyczkę. Choć chętnie się zapożyczamy, nasza kondycja materialna jest całkiem niezła - mówią eksperci. Po latach ekonomicznych zawirowań i galopującej inflacji świadomość finansowa Polaków systematycznie wzrasta. Proporcjonalnie do płac i potrzeb konsumpcyjnych.
Na zakup samochodu czy działki, a także na remonty, sprzęt RTV i wakacje - Polacy chętnie pożyczają. Głównie jednak na własne 4 kąty. Kredyty mieszkaniowe to aż 58% zaciągniętego przez Polaków długu. I choć chętnie korzystamy z takich rozwiązań, to jednocześnie...
- Bardziej ostrożnie podchodzimy do wiązania się umowami kredytowymi, czy jeżeli chodzi o branie pożyczek, to tutaj też bardziej ostrożnie na to spoglądamy - mówi Agnieszka Salach, rzeczniczka prasowa KRUK S.A.
Wzrasta też wydolność finansowa Polaków. Zdecydowana większość kredyto- i pożyczkobiorców, bo aż 91%, nie ma problemów ze spłatami zobowiązań. Jesteśmy także coraz lepiej przygotowani na finansowe kryzysy. Aż 19% naszych rodaków deklaruje, że finansowego paliwa wystarczyłoby im na 12 miesięcy lub dłużej w przypadku utraty źródła dochodów.
- Co jest znaczącym wzrostem w porównaniu chociażby do ubiegłego roku. To znaczy, że ich odporność finansowa stopniowo się zwiększa w ogólnym rozrachunku - mówi rzeczniczka prasowa.
W ogólnym, bo jest i druga strona tego medalu. Kwota niespłaconych przez naszych rodaków zobowiązań robi wrażenie - to aż 788 mld zł. Z zaległymi płatnościami najgorzej radzą sobie osoby bezrobotne. Ta grupa zadłużonych wzrosła z 7% w 2022 roku do aż 50% w roku 2025.
Nie dziwi to przedstawicieli banków.
- Żeby spłacać zobowiązanie, potrzebne jest źródło dochodu - tłumaczy Agata Cieplak-Pilc, dyrektorka pilskiego oddziału banku PEKAO S.A.
A bez niego raty kredytu stają się trudne do udźwignięcia. I czasami zamiatane pod dywan, co stanowi prosty przepis na finansową katastrofę.
- Jeżeli są ignorowane przez pożyczkobiorcę lub kredytobiorcę, to automatycznie naliczane odsetki przekraczają czasami nawet ten kapitał i wtedy się robi problem - wyjaśnia Agata Cieplak-Pilc.
I to poważny, bo spirala długów potrafi doprowadzić na skraj życiowej przepaści. Przekonało się o tym wielu podopiecznych pilskiego MONAR-u, których problem niespłacanych całymi latami zobowiązań doprowadził do bezdomności.
- Długi alimentacyjne zebrane z wielu lat, czy zadłużenia czynszowe, za tym idzie też utrata mieszkania. Dlatego nasi podopieczni mają bardzo trudno, bo te długi są pokaźne - mówi Sławomira Koźma, kierowniczka Pilskiego Centrum Pomocy Bliźniemu MONAR MARKOT.
A wraz z długami pojawiają się też inne problemy…
- …bo jest też problem w relacjach z ludźmi, poczucie wstydu, poczucie lęku - wskazuje Sławomira Koźma.
Z błędnego koła długów ciężko wydostać się bez pomocy. Czasem proces trwa całymi latami, ale często to jedyna droga do życiowej równowagi. Dług to przede wszystkim poważne zobowiązanie.
Komentarze