Najsławniejszy pamiętnik wojenny czeka na wydanie

16.11.2017|Autor: AK

Pamiętnik urodzonej w Pile, wybitnej niemieckiej tancerki ukaże się jeszcze w tym roku. Piete Kuhr pisała dziennik gdy miała 12 lat. Opisuje w nim Piłę z okresu I wojny światowej. Do tej pory dziennik ukazał się w języku angielskim i niemieckim. Teraz doczekamy się jego polskiej wersji językowej.

„Znów się tam spotkamy. Wojenny dziennik dziewczynki 1914-1918” – to tytuł książki, która dzięki tej trójce pasjonatów jeszcze w tym roku trafi do druku. To ważny dokument, bo opisuje Piłę w czasach I wojny światowej. A tu istniał jeden z największych w ówczesnej Europie obozów jenieckich. Piła liczyła wówczas 28 tys. mieszkańców, a w obozie było… 45 tys. jeńców. 12-letnia dziewczynka…

– Opisuje przemarsz kolumn jenieckich, opisuje jak wyglądali ci żołnierze i opisuje stosunek do tych jeńców. Początkowo była to litość, politowanie, potem obojętność, a potem kiedy zaczęło brakować żywności mieszkańcom naszego miasta, nawet i przejawy nienawiści – opowiada Marek Fijałkowski, historyk i starszy kustosz w Muzeum Okręgowym w Pile.

Jej babcia Berta Golz prowadzi na pilskim dworcu punkt Czerwonego Krzyża. Pomaga jej wnuczka. Elfriede pieszczotliwie nazywana Piete obserwuje na dworcu żołnierzy niemieckich jadących na front wschodni. Dzielnych i butnych. Później opisuje ich powrót. Poranionych, załamanych, a często także… w trumnach. To był dla niej wstrząs.

– Bardzo szybko się okazało, że ona jest pacyfistką – mówi Wiesława Szczygieł, animatorka kultury.

I takimi przemyśleniami dzieli się na kartach swojego dziennika. Są tam też opisy samego miasta i jej rodziny. Ważnej w ówczesnym Schneidemühl.

– Po dziadku mamy pamiątki: tunel dworca kolejowego, koszary, dom na ulicy Kilińskiego, dziadek to budował, bo tam siostry zakonne mieszkały. Dziadek był miejskim radnym, był masonem, ceremonia pogrzebowa odbyła się w loży masońskiej, ona to wszystko opisywała – dodaje Wiesława Szczygieł.

Opuściła Piłę, gdy miała 18 lat. Wyjechała do matki do Berlina. Przyjęła pseudonim Jo Mihaly i zaczęła tańczyć. Był to taniec epicki w dodatku zaangażowany politycznie. Została sławna i dostała propozycję. Miała zostać Narodową Tancerką Rzeszy. Odmówiła.

– Ona ze względu na swoje poglądy porzuciła dość wygodne życie, które jej oferowano, bo mogła się np. wyrzec męża, mogła zostać w Niemczech i to życie sobie ułożyć, ale ze względu na swoje przekonania i taka została do końca, powiedziała: Nie – tłumaczy Jan Szwedziński, regionalista.

Po dojściu Adolfa Hitlera do władzy, wraz z mężem Leonardem Stecklem, aktorem i reżyserem, polskim Żydem oraz córką Anją wyjechała do Szwajcarii. Tam zmarła w 1989 roku. Córka Anja Ott kilka lat temu przekazała Pile prawa do tłumaczenia jej dziennika.

Wydawnictwo finansowo wspiera Gmina Piła oraz Urząd Marszałkowski w Poznaniu. Teraz ruszyła też zbiórka pieniędzy na ten cel na portalu PolakPotrafi.

Przeczytaj więcej o: animatorka kultury, Anja Ott piła, antyasistowska piła, historyk i kustosz w Muzeum Okręgowym w Pile, jan szwedziński, Jo Mihaly piła, marek fijałkowski, Najsławniejszy pamiętnik wojenny czeka na wydanie, obóz jeniecki piła, pacyfistka piła, Piete Kuhr piła, regionalista, Wiesława Szczygieł, Znów się tam spotkamy. Wojenny dziennik dziewczynki 1914-1918

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.