W nocy z soboty na niedzielę 29-latek z Czarnkowa najpierw włamał się do jednego z mieszkań w bloku, a następnie urządził sobie przejażdżkę białym bmw, do którego kluczyki zabrał z mieszkania. Ale to nie wszystko.
W poniedziałek 36-letnia kobieta zgłosiła włamanie do mieszkania na jednym z czarnkowskich osiedli. - Od kilku dni przebywała ona w szpitalu, a po powrocie do domu okazało się, że ktoś złożył jej „nieoczekiwaną wizytę” - informuje Wojciech Michalkiewicz z czarnkowskiej policji. - Jak ustalono, włamywacz wypchnął okno balkonowe i wszedł do mieszkania. Skradł 700 zł w gotówce, złoty pierścionek z cyrkoniami, portfel i kluczyki do samochodu.
Policjanci szybko skojarzyli, że widzieli białe bmw w weekend. Jeździł nim znany i notowany wcześniej za różne przestępstwa mężczyzna i dziewczyna. - Policjanci szybko zatrzymali oboje. Mężczyzna długo wszystkiemu zaprzeczał, ale w końcu przyznał się, że faktycznie włamał się do mieszkania, żeby ukraść kluczyki. „Pożyczonym” autem chciał zaimponować dziewczynie i „powozić się” przez noc z soboty na niedzielę - dodaje Wojciech Michałkiewicz. - Po przejażdżce odstawił" beemkę" pod blok, a kluczyki ukrył.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty włamania do mieszkania i krótkotrwałego użycia pojazdu. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór i zatrzymał mu paszport. Pieniędzy i biżuterii nie odzyskano, a ogólne straty oszacowano na około 1.300zł. O dalszym losie włamywacza zadecyduje sąd.
fot. doityourself