Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Pile w sprawie byłego starosty Eligiusza Komarowskiego oskarżonego o zniesławienie i znieważenie lekarzy ze Szpitala Specjalistycznego w Pile. Poznański sąd uznał, że wyrok został wydany z naruszeniem prawa. Sprawa ponownie ma trafić na wokandę pilskiego sądu.
Przypomnijmy. Cała sprawa zaczęła się w 2020 roku. po wpisie byłego starosty w mediach społecznościowych. Zaatakował słownie lekarkę Marię Gajewską, która zakażona koronawirusem sama pojechała na kontrolny test do punktu drive-thru, nie doczekawszy się karetki. Na ginekolożkę wylał się hejt. W obronie lekarki stanęli inni medycy, a Wielkopolska Izba Lekarska zażądała przeprosin.
Eligiusz Komarowski (od początku całej sprawy chciał, aby jego imię i nazwisko było w całości upublicznianie) przyznał się do autorstwa tego wpisu choć jak zaznacza bez podawania danych osobowych lekarki, ale tłumaczył się zarazem, że działał w interesie społecznym.
Negatywnych wpisów z konta byłego starosty dotyczących lekarzy, było jednak więcej. Pod ich adresem padały tam takie epitety jak: warchoły, buc, nieuk, gwiazdor, len, patologia, olewacze, nieodpowiedzialni, nieempatyczni.
Poznańska prokuratura postawiła byłemu staroście trzy zarzuty, w tym zniesławienia i znieważenia lekarzy Szpitala Specjalistycznego w Pile.
24 lipca ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Pile wydał wyrok, w którym uznał winnego Eligiusza Komarowskiego pomówienia lekarki, a uniewinnił od dwóch pozostałych zarzutów. Wszystkie strony procesu złożyły apelację do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Ten uchylił wyrok w całości i sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu w Pile do ponownego rozpoznania.
W krótkim uzasadnieniu rozstrzygnięcia sędzia prowadząca sprawę Justyna Andrzejczak wykazała błędy popełnione zarówno przez sąd w Pile jak i prokuraturę. Jej zdaniem czyn oskarżonego jest jednym zachowaniem w długim odstępie czasu. Z tego zachowania prokuratura i pilski sąd wyłączyli jeden czyn i wskazali jako osobny zarzut. To zdaniem sędzi jest kompletnie nieuzasadnione. Co więcej prokuratura z tak naprawdę jednego czynu postawiła trzy zarzuty. Sąd odwoławczy uznał, że takie działanie jest nieprawidłowe.
Ponadto sędzia wskazała, że z tych trzech zarzutów, byłego starostę uniewinniono co do dwóch, a co do jednego uznano za winnego. Uznała jednocześnie, że jest to orzeczenie wewnętrznie sprzeczne. Nie można jednocześnie za jeden czyn skazać jak i uniewinnić. - Jest to wewnętrzna sprzeczność wyroku, która sprawia, jest ta bezwzględna przeszkoda, o której mówię - wyjaśniała sędzia podczas ogłaszania ustnych motywów wyroku. W związku z tym dalsza dyskusja o zarzutach nie ma jej zdaniem sensu.
Orzeczenie Sądu Okręgowego w Poznaniu jest prawomocne. Strona niezadowolona z tego orzeczenia może złożyć skargę do Sądu Najwyższego.
Były starosta pilski zapowiedział na swoim profilu na Facebooku, że z jego inicjatywy sprawa trafi do Sądu Najwyższego. - Jestem przekonany, że ostatecznie zostanie umorzona, a ja uniewinniony - napisał Eligiusz Komarowski.
fot. archiwum
Komentarze