Airsoft w Pile

Airsoft w Pile

Na całym świecie działają od kilkudziesięciu lat. W Pile od piętnastu. Z roku na rok miłośników airsoftu przybywa. W niedzielę z całej Polski zjechali na pilskie lotnisko, by uczestniczyć w piątej edycji operacji Slav Squat.

Na co dzień pracują, uczą się, studiują. Są wśród nich lekarze, informatycy i urzędnicy. Po godzinach zakładają gogle, kaski i wojskowe mundury, by uprawiać airsoft. To militarna gra strategiczna w terenie. Przypomina paintball, z tą różnicą, że…

- Paintball nie jest taki realistyczny. Tutaj jednak używamy broni, które wyglądają jak prawdziwe i jest ten wojskowy klimat - opisuje Patryk, miłośnik airsoftu.

Bo chodzi o to, by jak najwierniej odwzorować realia konfliktu zbrojnego. Dlatego ekwipunek gra tu pierwszorzędną rolę.

- Od kamizelek oryginalnych po płyty, które chłopaki sobie zakładają, żeby dociążyć siebie. Repliki z najwyższej klasy po nawet optykę - termowizje, noktowizje i tak dalej - mówi Bartosz Śnioszek, Pilskie Stowarzyszenie Sympatyków Airsoftu.

Choć wygląda to groźnie, uczestnicy zapewniają, że to sport bezpieczny, o ile używa się odpowiedniego wyposażenia i odzieży ochronnej. Zamiast ostrej amunicji są tu plastikowe kulki o średnicy 6 mm. Rywalizacja - też raczej w wersji light.

- Jak najbardziej, aczkolwiek na takich zdrowych, nieformalnych zasadach. Męski, taki pierwotny sposób na spędzenie wolnego czasu. Przyjechać, pobiegać, odstresować się, zapomnieć o tym co jest w domu, zostawić wszystko za plecami - opowiada Jacek Rok z Gorzowskiej Grupy Rekonstrukcyjno-Strzeleckiej.

I po prostu – dobrze się bawić.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.