Bomba ekologiczna pod szkołą

Bomba ekologiczna pod szkołą

Teren wokół szkoły muzycznej skażony substancjami rakotwórczymi. Szkodliwe substancje już dwa lata temu wykryto w murach szkoły. Wówczas obiekt zamknięto, a uczniów i nauczycieli przeniesiono do budynku po dawnej poczcie. Teraz zakończyły się badania gruntu. 

Przez ten czas wykonano kilka ekspertyz. Najnowszy raport z badań geotechnicznych z oceną zanieczyszczenia środowiska nie pozostawia złudzeń.  

- Szukaliśmy takiej bardzo solidnej, odpowiedzialnej firmy, żeby to zrobić już tak od A do Z, nie tylko w kontekście samego budynku, tylko poprosiliśmy również, żeby zrobić teren - informuje dyrektor Centrum Edukacji Artystycznej w Warszawie Zdzisław Bujanowski

Nie wiadomo, czy w tym miejscu istniało wcześniej jakieś składowisko toksycznych odpadów. Geotechnicy pobierali próbki ziemi z całego terenu należącego do szkoły i to z różnych głębokości.  

- Zanieczyszczenie występuje właściwie na całym terenie. Oczywiście największe zanieczyszczenie jest na głębokości mniej więcej trzydziestu centymetrów, bo na taki był ten pierwszy odwiert. Potem jest odwiert następny na metrze i na trzech metrach - wyjaśnia specjalista ds. infrastruktury szkolnictwa artystycznego inżynier Marek Kust. - I z tych badań wynika, że do metra mamy problem stwierdzony. To znaczy występują zanieczyszczenia tak zwane węglowodorami aromatycznymi, wielopierścieniowymi.  To są rakotwórcze związki różnego rodzaju. No i tak naprawdę, to do metra to my właściwie nie możemy tam nic robić - dodaje.

Gdyby ministerstwo zdecydowało się na zburzenie szkoły i budowanie jej od nowa, to trzeba by wybrać ziemię na całym terenie na głębokości co najmniej metra. Raport ujawnił jeszcze jeden problem. Eksperci przebadali teren pod względem nośności.  

- No i stwierdzili, że są to grunty, generalnie mówiąc słabonośne, nie nadające się do bezpośredniego posadowienia obiektów budowlanych - wskazuje specjalista. 

To znaczy, że jest tam możliwa budowa, ale na palach. A to znacznie podraża koszty inwestycji. Szkoła Muzyczna w Pile jest własnością Skarbu Państwa. Dlatego to ministerstwo zleciło badania po tym, jak nowy dyrektor szkoły zwrócił uwagę, że po remoncie, który kosztował ponad 6 milionów złotych nie zniknął zapach, na który uczniowie i nauczyciele skarżyli się właściwie od powstania placówki. Szkoła została wybudowana w 1978 roku. O związkach chemicznych w samej szkole pisaliśmy w TYM MIEJSCU

Co dalej? Dyrektor Centrum Edukacji Artystycznej o problemie zamierza rozmawiać z prezydent Piły. Data tego spotkania jeszcze nie została wyznaczona. 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.