Były kapitan KP Piła zamienił piłkarskie korki na mikrofon i wywalczył cztery razy „TAK” w programie Must Be The Music. Mateusz Kledzik zachwycił ogólnopolskie jury, ale - jak podkreśla - to właśnie w naszym mieście bije serce jego muzycznej pasji.
Choć Mateusz na co dzień mieszka w Sopocie, jego droga artystyczna zaczęła się w Pile. Tu chodził do szkoły muzycznej, na lekcje śpiewu i tu zaczął tworzyć swoje pierwsze autorskie kompozycje. Decyzję o udziale w prekastingu do programu podjął spontanicznie. A sam występ przed kamerami Polsatu był dla niego ogromnym przeżyciem
- Ten moment oczekiwania, który był pokazany w programie, gdzie i tak było zaznaczone, że gdzieś dość długo mnie trzymają, był jeszcze dłuższy w rzeczywistości. Więc ja generalnie tam stałem dość długo i nie wiedziałem trochę co mam ze sobą zrobić, miałem bardzo dużo myśli i tak dalej. Więc jak już zobaczyłem te cztery razy tak, to faktycznie to była duża ulga i dużo większa niż by się mogło wydawać po programie - relacjonuje Mateusz Kledzik, uczestnik Must Be The Music.
Zanim jednak Mateusz postawił na profesjonalną produkcję muzyczną, jego życie toczyło się na murawie.
- Grałem też w Pile, w Klubie Piłkarskim Piła. Bardzo, bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich związanych z klubem. Od tak naprawdę juniora, od początku powstania klubu. W kilku meczach też miałem zaszczyt być kapitanem drużyny seniorskiej, więc Klub Piłkarski Piła w moim sercu jest obecny, jak najbardziej - podkreśla Mateusz Kledzik.
Teraz Mateusz potrzebuje wsparcia lokalnej społeczności w walce o półfinał. Aby pomóc mu zdobyć „dziką kartę”, należy pobrać aplikację Must Be The Music i oddać głos na pilanina – można to robić raz dziennie do najbliższego czwartku.
fot. Polsat
Komentarze