Zwolnienia w Signify. Co dalej?

Zwolnienia w Signify. Co dalej?

Nawet 300 osób planuje zwolnić Signify. Firma swoją decyzję tłumaczy planami wygaszania konwencjonalnej produkcji oświetlenia na rzecz tego opartego na nowych technologiach. Zamiast świetlówek zakłady będą produkować m.in. LED-y.  

- Godzimy się z tym z wielkim bólem serca... - nie kryje żalu Marcin Nowosielski, przewodniczący NSZZ Solidarność w Signify. 

Firma rozpoczęło już rozmowy z zakładowymi związkami zawodowymi o planach zwolnienia 295 pracowników w zakładzie w Pile, ale także w biurach w Łodzi i Warszawie. Najwięcej osób, bo ponad 200 straci pracę w pilskiej fabryce.  

- Te zwolnienia dotykają praktycznie wszystkich, od stanowisk operatorskich, aż po pion handlowy. Każda taka informacja o zwolnieniach, gdzie ludzie tracą miejsca pracy, gdzie rynek nie jest już tak chłonny, jest rzeczą bolesną i każdy ma pewne obawy, czy na tym rynku się odnajdzie, czy będzie miał pieniądze na opłacenie bieżących rachunków i utrzymanie rodziny. Będziemy starali się wynegocjować pakiet, który zadowoli w jakimś stopniu pracowników - wyjaśnia przewodniczący.

Czyli, tak jak przy poprzednich zwolnieniach trzy i dwa lata temu, kiedy to prace straciło ponad 800 osób. 

Signify to światowy lider oświetlenia i jeden z największych pracodawców w naszym regionie. W skali kraju zatrudnia niemal 3 tys. osób. Planowane zwolnienia związane są ze zmianą profilu produkcji.

- Firma Signify jest w trakcie transformacji swojej działalności, która polega na odejściu od oświetlenia konwencjonalnego. W rezultacie wybrane procesy związane z technologią konwencjonalną w zakładzie w Pile są stopniowo wygaszane - powiedziała rzeczniczka prasowa i dyrektorka ds. Komunikacji Korporacyjnej w Signify Ewa Czaińska

Zmiany spowodowane są głównie unijnymi regulacjami, które wycofują z użycia wiele dotychczas używanych rodzajów oświetlenia. - Na przykład świetlówki liniowe i lampy energooszczędne. Wcześniej były to zwykłe żarówki GLS. Dostosowujemy biznes konwencjonalny i te zwolnienia będą dotyczyły głownie tego biznesu, on się bardzo kurczy - tłumaczy Nowosielski. 

Do pilskiego Urzędu Pracy trafiło już zawiadomienie o planowanych zwolnieniach grupowych. W urzędzie został uruchomiony specjalny punkt informacyjny dla zwalnianych pracowników, a to nie wszystko.  

- Następnie spotkania dla pracowników, którzy będą zainteresowani uzyskaniem wsparcia urzędu czy to w zakresie pomocy osłonowej, myślę tutaj o zasiłkach, czy też w zakresie aktywizacji zawodowej. Osoby, które będą zainteresowane rejestracją będą miały taką możliwość w specjalnie wydzielanych do tego stanowiskach pracy - wyjaśnia dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy Izabela Ligęza.

Urzędowi doradcy ds. zatrudnienia przeprowadzą także z chętnymi pracownikami ankietę, aby ocenić ich kompetencje zawodowe. Pomogą także pracownikom w przekwalifikowaniu się. Zdaniem dyrektor Ligęzy pilski i regionalny rynek pracy jest nadal chłonny. Stopa bezrobocie w powiecie pilskim to 6%.  - Mamy ponad 3 tys. osób zarejestrowanych jako bezrobotne. Osoby, które są zmotywowane do podjęcia pracy to tę pracę podejmują - dodaje dyrektorka. 

Signify zapowiada także utworzenie nowych miejsc pracy w związku z budową nowej linii produkcyjnej. - W ramach prowadzonej transformacji przenosimy również do Polski nowe kompetencje, procesy oraz linie produkcyjne, w tym technologię druku 3D.  Pozwoli to stworzyć około 100 nowych miejsc pracy w nadchodzących latach - zapewnia rzeczniczka prasowa spółki. Inwestycja w Pile jest odpowiedzią na popyt na personalizowane rozwiązania. Pełna zdolność produkcyjna jest planowana na połowę 2026 roku.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.