Rewolucja w mandatach. Jeżeli w ciągu 30 dni od doręczenia właścicielowi pojazdu zawiadomienia, kierujący, czyli sprawca wykroczenia, nie złoży podpisanego oświadczenia o przyjęciu albo odmowie przyjęcia mandatu, karę zapłaci właściciel pojazdu albo jego użytkownik ujawniony w Centralnej Ewidencji Pojazdów.
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało nowe przepisy, które mają ukrócić proceder uchylania się od mandatów za zdjęcie z fotoradaru czy odcinkowego pomiaru prędkości. Wielu kierowców do tej pory uchylało się od odbioru korespondencji ze zdjęciem z fotoradaru, nie odpowiadało na nią lub nie potrafiło wskazać kto kierował pojazdem w danej chwili.
Od 2028 roku jeśli właściciel pojazdu nie wskaże sprawcy wykroczenia i nie zapłaci mandatu w ciągu 30 dni, będzie musiał zapłacić karę administracyjną. Jej wysokość zależeć będzie od rodzaju wykroczenia. I tak na przykład:
przekroczenie prędkości do 30 km/h – 1500 zł,
przekroczenie prędkości o 31–40 km/h – 2400 zł,
przekroczenie prędkości o 41–50 km/h – 3000 zł,
przekroczenie prędkości o 51–60 km/h – 4500 zł,
przekroczenie prędkości o 61–70 km/h – 6000 zł,
przekroczenie prędkości o ponad 71 km/h – 7500 zł,
przejazd na czerwonym świetle – 3000 zł,
niezastosowanie się do sygnalizacji na przejeździe kolejowym – 6000 zł.
Będą trzy wyjątki od ukarania właściciela. Pierwszy to udowodnienie sprzedaży pojazdu przed popełnieniem wykroczenia, drugi zgłoszenie kradzieży, a trzeci to działanie w stanie wyższej konieczności, czyli np. ratowanie życia.
Ministerstwo planuje również wzrost katy za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu. Ma być ona powiązana z minimalnym wynagrodzeniem za pracę, które w 2027 roku wyniesie 4.950 zł brutto. W związku z tym kary wyniosą:
9900 zł – jeśli przerwa w OC przekroczy 14 dni,
4950 zł – w przypadku przerwy trwającej od 4 do 14 dni,
1980 zł – za brak OC przez 1 do 3 dni.
Karę można zapłacić nawet nie wyjeżdżając na drogę. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny dysponuje bazą samochodów wraz z polisami OC i odpowiednie algorytmy analizują ją pod kątem tego, które pojazdy opłaconej polisy nie mają.
fot. archiwum
Komentarze