Wrzesień w powiecie chodzieskim pachnie borowikami. Leśnicy ostrzegają: grzybobranie wymaga chłodnej głowy.
Większość grzybiarzy do ulubionych i mało znanych miejsc dojeżdża samochodem. O czym pamiętać przed wejściem w knieje, jak nie zablokować wozu strażackiego i dlaczego warto zostawić trujące grzyby owadom – sprawdzamy u źródła tuż przed wielkim, oficjalnym grzybobraniem. O tym w materiale wideo:
Uzbrojonym w taką wiedzę nie pozostaje nic innego jak spakować koszyk, nożyk, naładować telefon i ruszać w knieje. Byle – jak podkreślają sami leśnicy – z głową, humorem i szacunkiem dla przyrody.
Komentarze