Jutro w całym kraju na kolei szykują się opóźnienia lub nawet odwołania pociągów. Tego dnia Związek Zawodowy Maszynistów organizuje ogólnopolską akcje protestacyjną. Pociągi przed przejazdami mają zwalniać do 20 km/h. Maszyniści domagają się zwiększenia bezpieczeństwa na przejazdach po ostatnich wypadkach.
Jak powiedział radiu RMF FM szef Związku Zawodowego Maszynistów Leszek Miętek - Wszystkie (pociągi - przyp. red) będą zwalniać z uwagi na to, że wszystkie pociągi prowadzą maszyniści. Chodzi zarówno o składy dalekobieżne jak i pociągi regionalne.
Maszyniści obniżą prędkość tuż po północy, a cała akcja ma potrwać 24 godziny. W związku z tym jutro szykują się spore opóźnienia w kursowaniu pociągów. Niektóre w ogóle nie ruszą w trasę.
- Korki związane ze zmniejszoną prędkością jazdy tych pociągów na tych przejazdach mogą powodować nawet konieczność odwołania niektórych pociągów - dodaje Miętek.
Maszyniści od dłuższego czasu domagają się zwiększenia bezpieczeństwa na trasach kolejowych. Czarę goryczy przelała ostatnia tragedia w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Na przejeździe kolejowym, pomimo sygnału świetlnego zakazującego wjazdu, pod pociąg relacji Lublin - Szczecin wjechał kierowca ciężarówki. Wykoleiła się lokomotywa elektryczna oraz dwa pierwsze wagony. Jedna osoba zmarła, a siedem osób rannych. Cztery osoby - w tym kierowca i maszynista - są w stanie ciężkim.
Również w tym tygodniu, na szczęście do znacznie mniej tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w Jastrowiu, kierowca wjechał na przejazd kolejowy i uderzył w lokomotywę jadącego pociągu. Nikomu nic się nie stało. Opóźnienia na trasie kolejowej trwały kilka godzin.
Jednocześnie rząd szykuje zmiany w przepisach o ruch drogowym. Utrata prawa jazdy na trzy miesiące ma grozić każdemu kierowcy, który na czerwonym świetle wjedzie na przejazd kolejowy – takie zmiany w przepisach zapowiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Projekt zmian w przepisach ma być gotowy na następne posiedzenie Rady Ministrów.
fot. archiwum
Komentarze