Gdy spojrzeć na całą Polskę, to wielkopolski rynek pracy ma się bardzo dobrze. Gdy jednak zagłębić się w szczegóły, to wygląda to dużo gorzej, szczególnie na północy regionu. W niechlubnej statystyce powiatów o największym bezrobociu w czołówce jest powiat chodzieski.
W lipcu bezrobocie w Polsce osiągnęło poziom 5,8%. Na tym tle Wielkopolska jawi się jako kraina pracy. Tylko 3,8%, czyli 59.308 osób czynnych zawodowo pozostaje bez pracy. To najlepszy wynik w kraju.
Jeśli jednak zejdziemy do poziomu powiatów sytuacja już nie jest tak kolorowa, szczególnie dla mieszkańców naszego regionu. Niską stopę bezrobocia w województwie "trzyma" powiat poznański (1,5%). Na drugim biegunie jest powiat koniński (8,6%). Drugim powiatem z najwyższym bezrobociem jest powiat chodzieski (8,0%).
Nieco lepiej sytuacja wygląda w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim (6,5%). Z kolei powiaty pilski (5,6%) i złotowski (5,8%) mieszczą się poniżej średniej krajowej, lecz powyżej średniej wojewódzkiej.
Analitycy oraz rząd przewidują, że bezrobocie w Polsce w przyszłym roku nieco wzrośnie, do poziomu 6,0%. Ma to być spowodowane presją na rynku pracy oraz zwolnieniami grupowymi w niektórych branżach. Z kolei w powiatach północnej Wielkopolski w najbliższych 6 miesiącach bezrobocie także powinno wzrosnąć. Wpływ na to ma szczególnie zakończenie jesienią prac sezonowych w rolnictwie, przetwórstwie spożywczym, budownictwie oraz turystyce i handlu.
fot. archiwum
Komentarze