To nie jest najlepsza wizytówka Czarnkowa. Ogrodzony dworzec PKS w centrum miasta od lat straszy swoim wyglądem, a władze miasta mówią "mamy związane ręce" .
Ogrodzony i niszczejący plac w centrum Czarnkowa od 2021 roku należy do prywatnego inwestora. Wraz z zamknięciem dworca zniknęły wygodne połączenia, a dojazd z okolicznych wsi do miasta stał się dla wielu osób wyzwaniem.
- Ja z synem, samochodem. Tutaj autobusem to jest ciężko. - komentują mieszkańcy. Inni dodają - Jest naprawdę ciężki dojazd. Po prostu wioski są tak jakby odizolowane. Jeżeli ktoś nie ma swojego transportu, to jest naprawdę problem dla osób starszych.
-To jest już od kilkunastu lat problem z PKS-em. Dzieci do szkół też mają trudności, żeby tutaj dojechać.
Władze Czarnkowa chciały odkupić ten teren, jednak oferta właściciela była dziesięciokrotnie wyższa od wyceny rynkowej. Dzisiaj miasto próbuje przynajmniej uporządkować ruch wokół Placu Karskiego, by zapewnić pasażerom i przewoźnikom bezpieczne miejsca odjazdów.
- Pracujemy nad nową organizacją ruchu w obrębie Placu Karskiego, tak żeby wydzielić dodatkowe miejsca parkingowe dla mieszkańców. - wyjaśnia Robert Ratajczak, zastępca burmistrza Czarnkowa - Jesteśmy w stałym kontakcie z przewoźnikami autobusowymi, tak żeby mogli korzystać z tego placu w sposób bezpieczny dla siebie, jak i dla osób, które przewożą.
Co zatem stanie się z działką po dawnym dworcu? Jak poinformował nas w rozmowie telefonicznej przedstawiciel właściciela nieruchomości, w przyszłości planowana jest tam budowa budynku wielorodzinnego z częścią usługowo-handlową – zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania. Z kolei władze Czarnkowa nowe centrum przesiadkowe planują utworzyć w zupełnie nowym miejscu, przy projektowanym centrum handlowym.
Komentarze