Za nami jubileuszowy, 35. Półmaraton Piła. Na trasie rywalizowali zawodnicy z całej Polski oraz z zagranicy. Tegoroczna frekwencja była wyraźnie wyższa niż w ubiegłym roku.
Do udziału w imprezie zgłosiło się ponad tysiąc osób. Na starcie stanęło 884 zawodników. Metę osiągnęło 879 biegaczy. To wynik o około dwieście osób wyższy niż w poprzedniej edycji. Organizatorzy postawili na lokalny i rodzinny charakter wydarzenia. Mieszkańcy kibicowali uczestnikom w trzynastu punktach dopingu.
- Mieliśmy zapisanych i opłaconych ponad tysiąc zawodników. Ostatecznie wystartowało około 900. Fajnie jest widzieć, jak ten bieg się odbudowuje. Odeszliśmy od tej tradycji, że płacimy tym najlepszym zawodnikom po to tylko, by osiągać jak najlepsze wyniki. To ma być bieg taki rodzinny, lokalny - wskazuje dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Dariusz Kubicki.
I rzeczywiście, impreza mocno zaangażowała społeczność Piły. W biegu wystartowała silna reprezentacja mieszkańców.
- Ponad 200 zawodników z Piły, którzy na co dzień biegają, to dzisiejszy start nie oznacza jakiegoś wyjątku dla nich, bo widzimy ich na ścieżkach, gdzie ćwiczą do tego półmaratonu. Natomiast wielu też gości przyjeżdża, Piła jest dosyć mocno widoczna na tych mapach biegowych, ale to też buduje atmosferę miasta - zauważa prezydent Piły Beata Dudzińska.
Uczestnicy biegu musieli zmierzyć się ze zmienną pogodą. Największym wyzwaniem były silne podmuchy wiatru. Temperatura powietrza sprzyjała jednak pokonywaniu kolejnych kilometrów. Wielu biegaczy zachowało pozytywne nastawienie.
- Dzisiaj warunki rozdawały karty, nie ukrywam, że momentami było bardzo ciężko przy podmuchach wiatru, ale generalnie temperatura bardzo dobra na bieganie, także nie narzekam. Starałam się nie nakręcać, że jest ciężko – pozytywne nastawienie to był dzisiaj klucz - powiedziała na mecie Patrycja Rolnik, triumfatorka biegu wśród kobiet.
Znakomity wynik uzyskał pilanin i funkcjonariusz policji, Rafał Stachowski. Biegacz zajął wysokie, piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Poprawił swój zeszłoroczny rezultat o około cztery minuty. Przed zawodnikiem kolejne starty na arenie międzynarodowej.
- Progres osiągnięty w porównaniu do zeszłego roku to około 4 minut. W zeszłym roku miałem tutaj na tej trasie godzinę 15 i ósme miejsce, w tym roku piąte miejsce. Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku i dzisiejszego rezultatu - nie krył uśmiechu najszybszy Pilanin tegorocznego półmaratonu Rafał Stachowski.
Najszybsi - i to już też tradycja - okazali się Kenijczycy. Zwycięzcą 35. Półmaratonu Piła został John Chege Waweru z czasem jednej godziny, czterech minut i jedenastu sekund. Kolejne emocje na trasie czekają na mieszkańców i biegaczy za rok.
fot. miasto Piła
Komentarze