W Chodzieży odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą Romanowi Bulczyńskiemu, jednemu z przywódców Poznańskiego Czerwca 1956 roku. Wydarzenie to wpisuje się w przypadającą za kilka dni siedemdziesiątą rocznicę robotniczego zrywu.
Tablica została umieszczona na kamienicy przy ulicy Jagiellońskiej 8, gdzie w 1937 roku urodził się bohater późniejszych wydarzeń. W uroczystości wzięli udział mieszkańcy, lokalni regionaliści, fundatorzy oraz rodzina Romana Bulczyńskiego.
- Dziadek raczej był skromny, więc nie mówił o tym, dlaczego, więc myślę, że nie chciał się tym chwalić. I to też kojarzę, że pamiętam, gdy opowiadał, jak był w więzieniu, to nie był dla niego dobry czas. Pamiętam tylko ten smutek, jak wspominał. (...) Bardzo się cieszę z tego dnia i jestem bardzo dumna z dziadka - opowiada Paulina Kamińska, wnuczka Romana Bulczyńskiego
Choć Roman Bulczyński jako dziecko opuścił rodzinne miasto i przeniósł się do Poznania, to właśnie w Chodzieży rozpoczęła się jego historia. W czerwcu 1956 roku stał się jednym z liderów buntu przeciwko komunistycznej władzy, co potwierdzają zachowane dokumenty procesowe oraz badania historyczne.
- Według nas, naszych badań, należał on do trójki najbardziej aktywnych uczestników i organizatorów tegoż powstania. (...) dowodem na to, bo jest taka pozycja książkowa wydana parę lat temu, są oskarżenia prokuratorskie głównych przywódców powstania 28 czerwca 1956 roku i tam on jest na pierwszej pozycji - mówi Roman Grewling, regionalista, wiceprezes oddziału Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu.
Inicjatorzy upamiętnienia podkreślają, że skromna tablica ma zachęcać młodsze pokolenia do odkrywania historii regionu i kraju za pomocą nowoczesnych narzędzi. Szacuje się, że w trwających dwa dni poznańskich protestach zginęło około siedemdziesięciu osób, a dokładny przebieg tamtych wydarzeń wciąż jest badany przez historyków.
Komentarze