Taki pomysł na przekształcenie pilskiego Szpitala Specjalistycznego mają władze samorządowe. Gdyby ten scenariusz się zrealizował - otworzyłoby to nowe możliwości rozwoju placówki i poprawiło dostępność pacjentów do specjalistów.
10,5 mln złotych zysku zanotował na koniec roku pilski Szpital Specjalistyczny. Dobra sytuacja finansowa miała być pretekstem do rozpoczęcia rozmów z marszałkiem województwa wielkopolskiego nad przekazaniem mu placówki. Taki pomysł mieli politycy PiS już ponad 11 lat temu, ale marszałek nie chciał zadłużonego szpitala. Teraz otwierają się nowe możliwości, jednak...
- Nawet gdyby ta wola była, to mam wrażenie, że samorząd, nie sam marszałek, bo on ma jeden głos, ale większość radnych byłaby niezainteresowana, żeby do tego podziału finansowego tortu medycznego na ochronę zdrowia, żeby kolejny podmiot się tutaj pojawił - mówi Rafał Zdzierela, starosta pilski.
Bo jak przekonuje starosta pojawił się inny pomysł. Chodzi o przekształcenie szpitala w placówkę kliniczną, która będzie zapleczem do kształcenia kadry medycznej. Z końcem miesiąca zakończy się nabór na studia medyczne w Pile. Uniwersytet Adama Mickiewicza na pierwszy rok przyjmie 60 studentów. I w przyszłości być może...
- Nasz szpital stanie się szpitalem klinicznym właśnie podległym Uniwersytetowi Adama Mickiewicza - dodaje Rafał Zdzierela.
Ale zanim to nastąpi pilska placówka ma wchłonąć szpital w Wyrzysku. To w efekcie ma wzmocnić obie placówki. W Wyrzysku rozwijać ma się choćby nadal długoterminowa rehabilitacja, której brakuje w Pile.
- Wyrzysk stanie się filią szpitala w Pile, więc stanie się tak naprawdę szpitalem pilskim z filią w Wyrzysku. Zobaczymy jak bardzo fajnie zmieni się ta jakość i tempo udzielania świadczeń dla pacjenta - mówi Grzegorz Sieńczewski, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile.
W Pile ma nastąpić przekształcanie poszczególnych oddziałów na kliniczne. A potem, jeśli będzie taka wola uniwersytetu, także całego szpitala. Szpitale kliniczne, czyli uniwersyteckie mają dostęp do najnowocześniejszego sprzętu i specjalistów. Mają też III - najwyższy stopień referencyjności.
Komentarze