Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa od września, ale zdrowie seksualne w jej ramach już nie. To jedna z kilku zmian w polskiej edukacji o których mówiła wczoraj w Pile w trakcie spotkania z nauczycielami wiceministra Edukacji Narodowej Katarzyna Lubnauer.
Edukacja zdrowotna była dotąd częścią politycznego i światopoglądowego sporu, choć nauczyciele od samego początku podkreślali, że na tych zajęciach żadnych kontrowersyjnych treści nie ma.
- Tam jest cyberbezpieczeństwo, zdrowie, tam są relacje koleżeńskie, tam są treści podstawowe i dla dzieci wręcz niezbędne. Nie wyobrażam sobie, aby chociażby moje dziecko nie uczestniczyło w takich zajęciach - mówi Dorota Gulińska, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 5 w Pile.
W Szkole Podstawowej nr 5 na dobrowolną edukację zdrowotną uczęszcza większość dzieci. W skali kraju jest jednak odwrotnie. W tym roku szkolnym w przedmiocie uczestniczyło zaledwie około 30% uczniów. Najwięcej, bo około 40% w podstawówkach, a najmniej w Szkołach Ponadpodstawowych. Było ich raptem 10%. Z tego powodu Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadza od września ten przedmiot jako obowiązkowy, idąc zarazem na kompromis.
- Ta część, która dotyczy profilaktyki, aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania, zdrowia psychicznego czy dojrzewania będzie częścią obowiązkową. Będzie też komponent nieobowiązkowy dotyczący zdrowia seksualnego, czyli zostanie podzielona na dwa przedmioty - informuje Katarzyna Lubnauer, wiceministra Edukacji Narodowej.
O obecności ucznia na drugim, decydować będą rodzice. To nie koniec zmian. Od września w szkołach będzie także obowiązywał zakaz używania smartfonów.
- Zarówno na przerwach jak i na lekcjach. Szkoła może oczekiwać od uczniów przekazania ich do depozytu. Jeżeli szkoła ma szafki, tak jak ta w której dzisiaj jesteśmy to uczniowie mogą je zostawiać na cały dzień wyłączone w szafce - mówi Katarzyna Lubnauer, wiceministra Edukacji Narodowej.
Wprowadzane zmiany zakładają także odchudzenie podstawy programowej i położenie nacisku na krytyczne myślenie oraz umiejętności praktyczne nabywane także przy pracach projektowych.
- Jest to działanie, które wiem o tym, w wielu szkołach już istnieje, bez zapisów i bez rozporządzenia pracujemy projektowo. W tej chwili będzie to bardziej ustrukturalizowane, będzie to tydzień projektowy - informuje Dorota Gulińska, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 5 w Pile.
Reforma edukacji wprowadzana jest etapami. Związek Nauczycielstwa Polskiego podkreśla, że nowa podstawa programowa wchodzi w życie zbyt szybko, apelując zarazem o odpowiednie wsparcie merytoryczne i organizacyjne dla placówek.
- Na razie z lekką obawą, ale wierzymy, że cele i założenia są szczytne i dbanie o dobrostan pracownika i ucznia, o rozwój kompetencji miękkich jest bardzo ważny, bo szkoła powinna się zmienić. Jesteśmy cały czas o krok do tyłu za naszymi uczniami - twierdzi Małgorzata Wucens, przewodnicząca pilskiego oddziału ZNP
Wczorajsze spotkanie z wiceministrą edukacji odbyło się w Szkole Podstawowej nr 12 w ramach cyklu Kompas Jutra. Dotąd w skali kraju odbyło się 87 takich spotkań.
Komentarze