Śniegu już nie ma, temperatury poniżej zera występują już tylko w nocy i nad ranem. A to oznacza jedno. Pojawiła się zmora kierowców i drogowców... dziury w jezdni.
Do tej pory przez wiele lat z rzędu zima rozpieszczała użytkowników dróg. Śniegu było mało, temperatury były znośne. Tegoroczna zima dała w kość wszystkim. A teraz drogowcy ruszyli do łatania dziur w jezdniach. Z jakim efektem?
- Mamy tych dziurek troszkę. Jak się pojeździ tych dziurek jest, czyli nie do końca służby drogowe tak jak trzeba działają - komentuje mieszkaniec Piły.
-Te dziury są łatane. Ale te pierwsze tygodnie to była masakra - dodaje inny Pilanin.
Drogowcy w Pile prace remontowe nawierzchni rozpoczęli już w lutym. Do tej pory naprawiono przeszło 200 metrów kwadratowych ubytków.
- Zaczynamy od tych dróg o największym natężeniu ruchu: Poznańska, Motylewska. Byliśmy także na 8 Maja. Są pewne drogi, które sukcesywnie wymagają tych prac. Dlatego na nich się skupiamy i tam realizujemy te wszystkie prace naprawcze - mówi Rafał Lisiecki, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Pile.
Warunki atmosferyczne jeszcze nie są optymalne do przeprowadzenia większych prac naprawczych. Związane jest to z występującymi dużymi amplitudami temperatur. Dlatego drogowcy na bieżąco monitorują stan dróg.
Komentarze