Problemy ze szczepieniami w Chodzieży

10.09.2018|Autor: Karolina Głogowska

W powiecie chodzieskim wzrasta liczba nieszczepionych dzieci. W pierwszej połowie 2018 roku było ich trzydzieścioro. To aż dwa razy więcej niż w ubiegłych latach.

Szczepić dziecko czy nie? Polskie prawo jest jednoznaczne i nakłada na rodziców obowiązek szczepień, a jednak niektórzy z nich nie stosują się do przepisów. Tylko w małym procencie przypadków brak szczepienia wynika z zaniedbania rodziców.

Większość to są odmowy albo niezgłaszanie się mimo kilkukrotnych wezwań punktu szczepień na szczepienia – mówi Bogusława Kazecka, Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chodzieży

A spadek liczby szczepień to spadek tzw. odporności zbiorowej, która chroni przed chorobami zakaźnymi i która jest już w Polsce niewystarczająca, przynajmniej w przypadku odry. A to nie jedyna choroba zakaźna groźna dla dzieci.

Nie mamy zgonów z powodu krztuśca, nie z powodu inicjatywy ruchów antyszczepionkowych, tylko dlatego, że przez lata była bardzo duża wyszczepialność niemowląt. Niemowlęta przed wprowadzeniem szczepień na krztusiec umierały masowo. To były tysiące zgonów w Polsce – mówi Elżbieta Darecka-Donderowicz, pediatra Przychodni Zespołu Lekarzy Rodzinnych „Medicus” w Chodzieży.

Od kilku lat notuje się wzrost zachorowalności na tzw. „zapomniane” choroby. Z czego wynika więc niechęć do szczepionki?

Rodzice, którzy przestali szczepić swoje dzieci bądź nigdy się na to nie zdecydowali, mają prawo mieć obawy, ponieważ ryzyko związane z niepożądanymi objawami poszczepiennymi jest realne – stwierdza Justyna Socha, prezes Stowarzyszenia STOP NOP.

A takie objawy to na przykład gorączka, obrzęk kończyn, a nawet wstrząs anafilaktyczny. Jak przekonują lekarze, powikłania poszczepienne są bardzo rzadkie, a poradnie dziecięce wiedzą, jak sobie radzić w takich sytuacjach. A co może zrobić Sanepid, jeśli rodzic nie zgłasza się na szczepienie z dzieckiem?

Jeśli uda nam się nawiązać kontakt, to się staramy przekonać, bo wydaje mi się, że najlepsze w tym całym systemie jest przekonanie rodziców, że to jest dobrodziejstwo, a szczepienie nie jest działaniem na szkodę dzieci – tłumaczy Bogusława Kazecka, Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chodzieży.

Jeśli rozmowa nie pomaga, Sanepid przekazuje sprawę do wojewody, a ten nakłada karę grzywny. W wielu przypadkach takie konsekwencje nie robią jednak na rodzicach żadnego wrażenia.

Przeczytaj więcej o: antyszczepionkowcy, bogusława kazecka, elżbieta darecka-donderowicz, justyna socha, powiatowa stacja sanitarno-epidemiologiczna w chodzieży, problemy ze szczepieniami, stowarzyszenie stop nop, szczepienia chodzież

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • chloniak

    Czy nasze dzieci są państwowe. W imię czyich interesów łamie się podstawowe prawa do wolności wyboru. Czy firmy farmaceutyczne wezmą na siebie odpowiedzialność za powikłania poszczepienne i przeznaczą na odszkodowania i zadośćuczynienie choćby połowę tego co przeznaczają na reklamę i korumpowanie lekarzy i czy w końcu państwo stanie się reprezentantem interesów swoich obywateli czy będzie nadal reprezentować interesy korporacyjne. Jest ryzyko powinien być wybór.