Czy Straż Miejska jest w ogóle potrzebna?

16.04.2018|Autor: Maciej Rosiński

Potrzebna czy nie? Od dłuższego czasu trwa dyskusja o istnieniu Straży Miejskiej. Decyzję o jej likwidacji podjęła między innymi Chodzież.

W listopadzie ubiegłego roku swoją działalność zakończyła Straż Miejska w Chodzieży. Czteroosobowa jednostka istniała przez kilka lat, radni podjęli decyzję o likwidacje ze względu na koszty jej utrzymania. Czy mieszkańcy Chodzieży chcą jej przywrócenia?

– Chodzi o bezpieczeństwo, taka jest prawda. Tyle lat była to i teraz powinno być, żeby pilnowali, aby sprzątano po psach, to by się przydało. Jeździli, nic nie robili dla mnie to były zbyteczne etaty
– mówią mieszkańcy Chodzieży.

W Pile natomiast pracuje ponad dwudziestu strażników. Zajmują się oni między innymi Miasteczkiem Ruchu Drogowego, czy sprawdzaniem czym pilanie palą w piecach. Będą oni również mieli pod swoją opieką osoby, które otrzymają Przycisk Życia, czyli urządzenie pozwalające wezwać odpowiednie służby w potrzebie. Od niedawna strażnicy korzystają z nowoczesnego centrum monitoringu miejskiego.

– Wykroczenia, czy przestępstwa są przez nas wykrywane i rejestrowane. Później przekazujemy to policji – tłumaczy Wojciech Nosek, komendant Straży Miejskiej w Pile.

W Czarnkowie porządku pilnuje czteroosobowa Straż Miejska. Mieszkańcy o pracy strażników nie mają jednak dobrego zdania.

– Sprawdzają tylko gdzie stoją źle ewentualnie mandaty, a tak poza tym, żeby porządek utrzymywali jak coś się dzieje to bokiem uciekają. Moim zdaniem się wtrącają tam gdzie nie muszą. Zawsze czegoś dopilnują – twierdzą mieszkańcy Czarnkowa.

Złotów ma jedną z mniej licznych Straży Miejskich w regionie. Strażników jest… dwóch. Czy to nie za mało na pilnowanie porządku w prawie dwudziestotysięcznym mieście?

– Wydaje mi się, że na miasto tej wielkości to stosunkowo mało. Myślę, że z czterech by się przydało. Myślę, że dwóch w zupełności starcza, tylko żeby więcej po mieście chodzili po tylnych uliczkach
– sprzeczają się mieszkańcy Złotowa.

W Wałczu służbę pełni czterech strażników. Jeden z nich prowadzi patrole wspólnie z policją. Strażnicy za wykroczenia wystawiają mandaty, najczęściej za zaśmiecanie oraz picie alkoholu w miejscach publicznych. Czy byłoby więcej kar, gdyby było więcej strażników? Na razie nic na to nie wskazuje, bo brakuje rąk do pracy.

– Bardzo dużo osób utożsamia Straż Miejską na równi z policją i chcą żebyśmy byli popołudniami, w soboty czy niedziele. Niestety przy takim stanie osobowym nie ma szans na takie zmiany – wyjaśnia Dariusz Grzegorczyk, komendant Straży Miejskiej w Wałczu.

Póki co szanse na zatrudnienie dodatkowego strażnika są nikłe. Nie ma również kandydatów do służby w zastępstwie osoby na zwolnieniu lekarskim.

Przeczytaj więcej o: Czy Straż Miejska jest w ogóle potrzebna, Dariusz Grzegorczyk, komendant Straży Miejskiej w Pile, komendant Straży Miejskiej w Wałczu, mieszkańcy Chodzieży, mieszkańcy Czarnkowa, mieszkańcy złotowa, Wojciech Nosek

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • czesciczolem

    Odpowiadam na pytanie :
    NIE, w Pile nie jest potrzebna straż miejska.
    Uzasadniam odpowiedź:
    Wyniki pracy strażników są marne: żule piją wszędzie i się pałętają po mieście i sępią bez skrępowania drobne, pseudo kierwowcy parkują jak popadnie, kominy kopcą czarnym dymem od butelek i sklejek palonych w piecach, w gó.. na chodniku wszędzie można wejść (nawet przed UM) , a obiekty użytku publicznego (np. nowe boiska) zasyfione petami i potłuczonymi butelkami po piwie, które spozywa kwiat pilskiej młodzieży w każdy coraz cieplejszy wieczór i popołudnie. Za taki stan dziękuję bardzo !

    • gość

      Dobijają mnie takie komentarze… Gdybyś znał prawdę to pisałbyś inaczej, ale ktoś kto siedzi całe dnie na tyłku przed telewizorem to nigdy nie pozna prawdy. SM każdego dnia użera się z marginesem społecznym i uwierz mi, że gdybyś poszedł tam na jeden dzień do pracy to po godzinie płakałbyś i chciał wrócić do swojego ciepłego domku… Szacun dla SM z Piły, bo robią kawał dobrej roboty.
      P.S. Kto nie wierzy niech najpierw się do informuje w Izbie, na Policji i innych tego typu instytucjach jak to wygląda, a potem niech zabiera głos.

  • Krzysztof gustaw

    Do obsługi monitoringu i zamykania parku i wyspy nie jest potrzebna straż miejska. W Pile, ich praca skupia się wyłącznie na czepianiu się źle zaparkowanych samochodów. W mojej opinii straż miejska w Pile, to zbędny wydatek w miejskim budżecie.

    • Pilanka

      Zgadzam się.

    • Kudłaty

      Źle zaparkowanie to wykroczenie i należy ukarać. To co napisałeś to tylko dwa punkty z zakresu obowiązków. Nie znając ich pracy nie oceniaj tak abyś na takich samych obserwacjach nie był oceniany.

    • airborn

      Przede wszystkim po co jest zamykany park i wyspa skoro mają taki super monitoring? Ludzie muszą nadkładać drogi idąc do pracy bo oświetlony z działającymi fontannami park i wyspa zamknięta.

    • Gwoli sprawiedliwości

      Jeżeli myślisz, że tylko to robią, to pewnie dlatego, że tylko to widziałeś. Wierz mi, że to jakieś 10% ich pracy.

  • pilanin

    Moim zdaniem jest potrzebna, ale chciałbym, żeby straż, jak również policja, podejmowały interwencje z własnej inicjatywy, a nie tylko czekały na zgłoszenia, będąc ślepymi na to, co się dzieje wokół. Mam wrażenie, że teraz tak właśnie to się najczęściej odbywa. Przecież są w Pile miejsca, gdzie nagminnie łamane są różne przepisy i wygląda na to, że wszyscy o tym wiedzą oprócz straży miejskiej i policji.

    • Po co?

      Zgadzam się. Kiedyś byłem świadkiem gdy rowerzysta na moście przy Rodle jechał po jezdni bez choćby małego światełka w całkowitej ciemności. Zwróciłem mu uwagę, że to niebezpieczne. Za to straż miejska wyprzedziła go bez najmniejszej reakcji. Miał gość szczęście podwójne, że go zauważyli i olali..

    • Pan K

      Są miejsca w Pile w których nieprzepisowe parkowanie to codzienność, tymczasem straż miejska przejeżdża obok swoją limuzyną jakby nigdy nic. Mam tylko dwa wytłumaczenia albo a) olewają swoje obowiązki, albo b) nie znają przepisów.

      • kemor

        Potwierdzam że tak jest

    • Gwoli sprawiedliwości

      Może dlatego nie podejmują działań z własnej inicjatywy, że nie mają czasu, bo ciągle mają jakieś zgłoszenia? A może niewłaściwego parkowania nie traktują jako priorytetu – może dlatego, że jest to na pewno irytujące, ale, jakby na to nie spojrzeć, nie zagraża niczyjemu życiu, zdrowiu ani mieniu, więc czekają, aż komuś zacznie przeszkadzać i zgłosi, a może dlatego, że gdyby brali się za to z własnej inicjatywy, na 100% podniosłyby się bardzo głośne krzyki, że SM jest do likwidacji, bo tylko mandaty za złe parkowanie potrafi dawać 😉 Czytając kolejne komentarze w tej dyskusji, w ogóle nie sposób nie dojść do prostego wniosku: jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził 😉

      • pilanin

        Zaraz, zaraz. Albo przestrzegamy przepisów, albo wprowadzamy anarchię. Policja i straż miejska z zasady mają stać na straży porządku i bezpieczeństwa. A jak jest? Przykład z dzisiaj: os. Górne, samochody jak co dzień stoją zaparkowane
        na zakazie zatrzymywania, obok przejeżdża sobie dostojnie policyjny radiowóz i odjeżdża w siną dal. Dodam, że obok w bloku mieszka wysoko postawiony policjant, który przejeżdża codziennie obok samochodów stojących na zakazie (on sam na szczęście parkuje prawidłowo) i najwyraźniej palcem nie kiwnie żeby cokolwiek z tym zrobić…

        • Gwoli sprawiedliwości

          Przepisów oczywiście przestrzegać trzeba, ale trzeba je jakoś hierarchizować wg ważności – gdyby służby miały zajmować się każdym naruszeniem każdego przepisu, musiałyby być 10 razy liczniejsze. A może by tak spróbować zgłosić i zobaczyć, co się stanie? Telefony na SM i policję są bezpłatne…

          • Grajux

            Faktem jest, że jeżeli przejeżdża radiowóz obok rzędu aut, które stoją na zakazach to się powinny zatrzymać. Bo jak wytłumaczyć to, że czasami się zatrzymają dla jednego auta co stoi przy tesco na zakazie, a tam kilka aut i nic nie zrobili. Wystarczy przyjechać wieczorem na Żeromskiego ile aut stoi na trawie 🙂 znaczy tam już coraz mniej tej trawy. I przynajmniej tam z 5-10 aut stoi tak. I jeszcze nie widziałem by coś sobie ktoś z tym robił, a niedaleko jest tyle parkingów ale przecież 50 metrów dalej nikt nie przejdzie bo się zmęczy.
            Później się dziwimy, że wszystko brzydko wygląda jak sami niszczymy i nie szanujemy niczego.

          • Krzysztof gustaw

            Zrozum jedno, kierowcy nie parkują na trawie, bo tak lubią, tylko dlatego, że w mieście i na osiedlach jest wyraźny deficyt miejsc parkingowych. Miasto niewiele robi by zaradzić temu problemowi, a wręcz zachowuje się jak pies ogrodnika. Przykład pierwszy z brzegu: parking przy ul. Łącznej na przeciw IBI. Miasto chce go oddać w dzierżawę, lecz chętnych, ze względu na wysoką cenę nie ma.Więc zamiast udostępnić go pilanom, zamyka go na kłódkę przy okazji wysyłając strażników na Łączną, by wkładała mandaty za wycieraczki! 1,5 miesiąca temu pisałem maila w tej sprawie do radnego Bogusławskiego, gdy nurtował go problem samochodów zaparkowanych wzdłuż ul. Łącznej, ale odpowiedzi nie raczył udzielić. Pewnie uaktywni się, gdy przyjdzie czas na wybory samorządowe lub parlamentarne.

          • Grajux

            Akurat sam tam nie daleko parkuje na górnym i jeszcze nie miałem okazji bym nie miał tam miejsca a to jest dosłownie 50 metrów dalej 🙂 Jak się chce to się znajdzie.

            Tylko większości się nie chce parkować dalej i tyle bo niektórzy to najchętniej to by pod klatką zaparkowali. A jednego takiego widziałem stanął na chodniku pod klatką seicento.

            Co do parkingów w niektórych miejscach jest zdecydowanie za mało. Ale z drugiej strony nie chce by tereny zielone zaraz zamieniali na parkingi bo jest za mało miejsc parkingowych. Coraz więcej aut to niedługo by zamiast trawników to byśmy mieli same parkingi.

          • wacław

            >>>Przepisów oczywiście przestrzegać trzeba, ale trzeba je jakoś hierarchizować wg ważności
            Taaa, pewnie dlatego dostałem mandat za przejechanie rowerem po pasach na pustej ulicy. To naruszenie przepisów najwyższej wagi, no nie? ps. Żeby było jasne, nie mam pretensji, bo złamałem przepis, ale chciałbym żeby policja zawsze tak samo gorliwie wypełniała swoje obowiązki.

  • Zuzia

    W Pile jak i wszędzie nie jest potrzebna straż miejska – to samo może i robi policja. A zwłaszcza potrzebny nie jest w pilskiej straży miejskiej ten mały kurdupel.

    • strazdolikwidai

      policjant były w straży pracują rodzinne klany a co robi straz to wszyscy wiemy – nic