Od dwóch lat ulica Kościuszki w Czarnkowie to jeden wielki plac budowy. Cierpliwość mieszkańców była wystawiana na ciężką próbę. Wreszcie widać jednak finał. Kiedy oficjalny koniec tej drogowej telenoweli?
Nowe chodniki, równe ścieżki rowerowe i świeża trawa. Efekty prac powoli cieszą oko. Zapytaliśmy przechodniów, jak oceniają zmiany i czy mają jeszcze siłę czekać na oficjalne zakończenie.
- Troszeczkę cierpliwości chyba mieszkańcy tracą, bo to za długo trochę trwa. Ponad dwa lata... Ale już jest lepiej, chodniczki są zrobione, także super.
- Piątkę daję!
- Najważniejsze, że robią i że widać postępy, duże postępy. Z początku wydawało się, że to będzie trwało latami, a w tej chwili okaże się, że w ciągu dwóch lat się skończy, także spoko - mówili o inwestycji napotkani przez nas mieszkańcy Czarnkowa.
Uśmiechy pieszych to dobry znak. Zaawansowanie prac sięga już dziewięćdziesięciu procent. Dlaczego jednak inwestycja tak mocno się przeciągnęła? Wyjaśnia inwestor.
- W związku z wystąpieniem licznych kolizji i niezgodności projektowych oraz koniecznością wykonania robót dodatkowych, termin zakończenia robót został wydłużony do 25 września, a ostatecznego odbioru to 24 listopada tego roku - zapewnia zastępca dyrektora ds. technicznych Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu Andrzej Staszewski.
W najbliższych tygodniach drogowcy wyleją ostatni asfalt na trasie i przeniosą się na rondo Jana Pawła II. Potem zostanie już tylko malowanie pasów, montaż barier i sadzenie zieleni. W pełni gotową drogą pojedziemy późną jesienią.
Komentarze