Chodzi o Muzeum Stanisława Staszica w Pile. W piątek Pilanie mogli zobaczyć je po raz pierwszy podczas wernisażu wystawy „Był narodowi użytecznym - Stanisław Staszic w 200. rocznicę śmierci”.
Wśród najnowszych eksponatów znajdują się fotografie, grafiki czy dokumenty. Tworzą wielowymiarowy i ten bardziej ludzki obraz słynnego Pilanina. Prezentują jego młodość, pracę u ordynata Andrzeja Zamoyskiego, liczne podróże, działalność w Towarzystwie Przyjaciół Nauk oraz dorobek pisarski i publicystyczny.
- Jest to zbiór różnych obiektów, które jeszcze nie były u nas w muzeum prezentowane. Zarówno z naszych zbiorów, które ostatnio zakupiliśmy, jak i różnych instytucji z całego kraju między innymi Krakowa, Lublina, Warszawy - informuje Joanna Rychlik- Łukasiewicz, dyrektor Muzeum Stanisława Staszica w Pile.
Aby muzealna kolekcja się powiększyła, potrzeba niemałych starań. Poszukiwanie staszicowskich artefaktów to zadanie dla najwytrwalszych, wymaga też odpowiedniej strategii. Te czasami pojawiają się w ofercie antykwariatów, czasami w sprzedaży prywatnych kolekcjonerów…
- …a czasami jest to po prostu przypadek. Poszukuję ja, ale mam też sieć dobrze zakonspirowanych informatorów, którzy powiadamiają mnie, kiedy coś takiego się pojawi i staramy się korzystać z tych wiadomości - opowiada dr Maciej Usurski, kustosz Muzeum Stanisława Staszica w Pile.
Czego efektem są na przykład ostatnie zakupy: plakieta Edwarda Haupta z wizerunkiem Staszica, czy jego popiersie autorstwa Jakuba Tatarkiewicza. Takie okazje trafiają się już coraz rzadziej. Często przeszkodą są też koszty.
- Chociaż w ostatnich latach nie ma co narzekać, wszystko, gdzie próbowaliśmy kupić na aukcjach to udało nam się zakupić. Także ten zbiór się co roku powiększa - mówi dyrektor Muzeum Stanisława Staszica w Pile.
Najnowsze eksponaty prezentowane są w szczególnym momencie. Powiększenie muzealnej kolekcji zbiegło się bowiem z obchodami Roku Stanisława Staszica. Wystawę oglądać można do 15 listopada. Wstęp jest bezpłatny.
Komentarze