14 miesięcy - tyle zajmie budowa nowego mostu na Gwdzie. Będzie to w zasadzie kładka, po której będą mogli poruszać się tylko piesi i rowerzyści, ale połączy dwa oddalone od siebie osiedla: Motylewo z Piłą-Kaliną.
Poza przeprawą firma, która już przejęła plac budowy będzie musiała zbudować drogi dojazdowe. To miejsce zmieni się nie do poznania.
- 14 miesięcy tyle potrzebuje wykonawca, żeby tą kładkę w historycznym przebiegu, bo kiedyś ta kładka tutaj funkcjonowała, odtworzyć. Kładka, która będzie wygodna, ergonomiczna, a wieczorem pięknie iluminowana, więc wierzę, że będzie funkcjonalna, ale też estetycznie zwracać na siebie uwagę - powiedziała prezydent Piły Beata Dudzińska.
Ze starego mostu, zostały tylko betonowe fragmenty przyczółków. Nowa kładka będzie mieć 80 metrów. Będzie też oświetlona lampami LED.
- To bardzo ciekawa inwestycja. Mamy nadzieję, że realizujemy. W bardzo ciekawym miejscu, pod kątem historycznym, jak również w bardzo trudnym miejscu, jeżeli chodzi o teren, bo mamy tu dość mało miejsca na wykonanie tej konstrukcji i wykonanie montażu tego obiektu, także będzie to na pewno takie wyzwanie pod kątem logistycznym i realizacyjnym - tłumaczy kierownik budowy firmy Primost Południe z Będzina Batłomiej Zarychta.
Budowa kładki i dróg dojazdowych to koszt niespełna 6 mln. zł. 70 proc tej kwoty do dotacja unijna w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.
Komentarze