W Złotowie otwarto świetlicę wsparcia dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Inicjatywa ta ukazuje jednak ogromną skalę potrzeb w regionie – z zajęć korzystają jedynie cztery osoby, choć wsparcia o takim charakterze wymaga kilkudziesięciu mieszkańców.
Gdy osoby z niepełnosprawnościami kończą szkołę specjalną, w ich rodzinach pojawia się trudne pytanie: jak umożliwić im dalszy rozwój i rehabilitację? Rodzice stają przed dylematem, jak zapewnić dzieciom opiekę, mając świadomość, że ze względu na wiek sami wkrótce mogą potrzebować wsparcia. Choć w Złotowie funkcjonują Warsztaty Terapii Zajęciowej, liczba miejsc jest tam mocno ograniczona.
- Naturalną dróżką byłoby, gdyby z warsztatów mogli wychodzić do przygotowanych pracodawców, którzy mogliby im zaoferować pracę. Niestety u nas w Złotowie nie ma żadnego pracodawcy, który mógłby przyjąć osoby z niepełnosprawnością intelektualną - opowiada Katarzyna Kacprzak, prezeska Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym w Złotowie.
Brak miejsc w Warsztatach Terapii Zajęciowej to tylko jedna strona medalu. Kolejną barierą jest fakt, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną nie zawsze odnajdują się w takim środowisku. Często nawet prozaiczne czynności stanowią dla nich ogromne wyzwanie. Przykładem jest 25-letni syn pani Katarzyny, który jest osobą w spektrum autyzmu.
- Od 23 lat nie był w żadnej instytucji medycznej. Nie miał pobranej krwi, zrobionych żadnych badań. Bo żaden gabinet nie jest przygotowany na agresję. A także odruchy pierwotne, które są w ludziach. Oni się bronią przed krzywdą, przed igłą, przed ciśnieniomierzem - mówi prezeska Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym w Złotowie.
Do świetlicy, która powstała przy ulicy Szkolnej uczęszczają cztery osoby: 36-letnia Iwona, 29-letni Karol, 28-letni Adam oraz 29 letnia Iza. Z uwagi na to, że jest dwóch opiekunów, każdy z nich może zajmować się tylko jedną osobą. Dlatego są dwie zmiany. Pierwsza jest od godziny 8 do 12, druga od 12 do 16.
- Ciężko ich ogólnie do czegokolwiek zachęcić. Muszą sami podejść, zobaczyć. A jak coś im dam, to popatrzą, odłożą i pójdą w swoją stronę - wyjaśnia Jakub Kalupa, asystent osoby niepełnosprawnej.
- Dziewczynki przychodzą bardzo chętnie. Karol też przychodzi chętnie. Z Adasiem też nie ma problemu. Dziewczyny są bardzo szczęśliwe, że są z nami - mówi Monika Wiśniewska, opiekun medyczny.
Obecna lokalizacja świetlicy dla dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną jest jedynie rozwiązaniem tymczasowym. Główną przeszkodą jest umiejscowienie lokalu na drugim piętrze, co wyklucza osoby mające trudności z poruszaniem się. Pomieszczenia bezpłatnie udostępniło Starostwo Powiatowe w Złotowie, natomiast wynagrodzenia opiekunów finansuje złotowski ratusz. Osoby dobrej woli, które chciałyby w jakikolwiek sposób wesprzeć tę inicjatywę, mogą kontaktować się ze Stowarzyszeniem Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym w Złotowie.
Komentarze