Jaka będzie tegoroczna majówka?

Jaka będzie tegoroczna majówka?
W świadomości większości z nas to czas wyjazdów i tak zwanej inauguracji sezonu jeśli chodzi o rozrywki plenerowe. Jak będzie wyglądała majówka nie tylko podczas pandemii, ale i w strugach deszczu?
 
Choć niebo się chmurzy, mieszkańcy regionu jeszcze mają nadzieję. Nadzieję na majówkę...

- Do lasu gdzieś, nad jezioro zobaczyć. Planuję wyjechać do ZOO, ale nie wiem, czy się uda. Może przyjedzie córka z wnuczką i z zięciem, a poza tym kijki nad naszą Notecią. Przepiękny teren. Może jakiś rower jak będzie pogoda. I może jak będzie pogoda, jakiś grill na działce - mówią mieszkańcy. 



Bo wygląda na to, że działka i grillowanie to jedyne, co pozostało większości z nas. Jak widać przed mięsnym kolejka. A tak bardzo chciałoby się gdzieś wyjechać...

– Fajnie by było, ale niestety nie da rady w tym roku. Nie ma szans - ubolewa mieszkanka Czarnkowa.

A „sprawców” tej sytuacji wydaje się być dwóch pandemia i pogoda.

– Najgorsza będzie w niedzielę z tego względu, że niż przez nasz kraj będzie przechodził. Praktycznie druga część niedzieli do wieczora, a nawet nocy z niedzieli na poniedziałek będzie na pewno deszczowa. Im dalej na wschód, tym tego deszczu spadnie więcej - tłumaczy Marek Brzeziński, synoptyk TV.

W poniedziałek choć ma być już ładniej, to i tak najprawdopodobniej pojawią się opady. Wiele placówek przygotowało z tej okazji atrakcje on-line, a już od 4 maja wszyscy spragnieni kontaktów z kulturą będą mogli już odwiedzić muzea i galerie osobiście. Podwoje otwiera m.in. Muzeum Ziemi Czarnkowskiej, które zaprasza zwiedzających na wystawę poświęcona sylwetce Stanisława Staszica.

– Co robił, czym się zajmował, co go interesowało, jakie uprawiał polityczne rzeczy? Co pisał? Bo to nie tylko „Przestrogi dla Polski” - przypomina Elżbieta Gajda, kierownik Muzeum Ziemi Czarnkowskiej.

Przestrogą dla kierowców zaś niech będą zapowiadane przez policję kontrole na drogach, bo jak się okazuje pomimo pandemii i kiepskiej pogody kto żyw ruszył nad morze. Dziś na drodze krajowej nr 11 w Jastrowiu już po południu tworzyły się gigantyczne korki.

Komentarze