Miecze do rozbiórki. IPN uznał że to propagowanie komuny

12.09.2018|Autor: Redakcja

Burmistrz Mirosławca rozpoczyna akcję “ratowania” mieczy grunwaldzkich na ul. Wałeckiej. Decyzją Instytutu Pamięci Narodowej mają zostać rozebrane. Według IPN-u propagują komunizm.

Są trzy takie miecze w gminie Mirosławiec, w zachodniopomorskim, jeden w Mirosławcu, drugi na trasie do Kalisza Pomorskiego i trzeci na odcinku Osieczno-Szczuczarz.

– Miecze mają formę nadaną przez prosowiecką Gwardię Ludową (…) Tym samym symbol ten był wytworem sił prosowieckich, które w sposób siłowy i w oparciu o Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich przejęły władze w Polsce tworząc tzw. władze ludową. (…) Wśród odznaczonych Krzyżem Grunwaldu były osoby tworzące Polskę Ludową m.in. Bolesław Bierut, Władysław Gomułka, Konstanty Rokossowski i Wanda Wasilewska. Dlatego w opinii IPN omawiane pomniki w sposób oczywisty kojarzą się z okresem Polski Ludowej – czytamy w uzasadnieniu IPN.

Burmistrz Mirosławca nie zgadza się z taką argumentacją i zamierza odwołać się od tego pisma.

Przygotujemy pismo wyjaśniające i proponujące pozostawienie naszego pomnika na Wałeckiej. Mogę liczyć na wasze podpisy pod takim pismem do wojewody? – napisał na swoim facebooku Piotr Pawlik, burmistrz Mirosławca.

Przeczytaj więcej o: burmistrz mirosławca, ipn mirosławiec, Miecze do rozbiórki. IPN uznał że to propagowanie komuny, miecze grunwaldu mirosławiec, piotr pawlik

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • mam propozucję

    zburzmy i elektrownie Bełchatów bo i ona powstała w PRL……

  • oooo

    w Wałczu też są miecze….

    • pinky

      Na całej długości Wału Pomorskiego (aka Pommernstellung) są takie miecze, a w całym kraju rozsiane Miejsca Pamięci oznaczone również dwoma mieczami i płomieniem.

      Mi tam miecze grunwaldzkie kojarzą się z Grunwaldem…

  • czar

    No to chyba następny w kolejce do rozbiórki będzie Pałac Kultury w Warszawie

    • 2

      Jest zabytkiem w rejestrze i nie można go zburzyć. Być może to jest wyjście. Wpisać miecze do rejestru zabytków (jeśli się da oczywiście) i wtedy żaden IPN nie będzie mógł nic zrobić.

  • Cezary Górski

    Proponuję zburzyć mnie – tatko był w PZPR, matula mu obiadki gotowała… Jak żyć…???

  • witcher

    jakim cudem IPNowskie matoły,nie zakwestionowały w Pile Placu Zwycięstwa,bo każdy wie o jakie zwycięstwo chodzi i jaki pomnik tam stoi ?? 😉

    • antykomunista

      Oooo.Dyżurny matoł ” Wichuj ” . Co u towarzysza ?

      • witcher

        nigdy nie czułem się lepiej,edziu-pedziu 🙂

        • antykomunista

          Używaj sobie ” Wichuju ” !!! Ha ha ha ha ha ha ha ….

  • Artur Szymański

    “Są trzy takie miecze w zachodniopomorskim…” – bzdura wyssana z palca, ewentualnie powinno być: “w samej tylko gminie Mirosławiec”.

    Zapomnieliście o mieczach w Wałczu, w Tucznie, w Podgajach, w Golcach, w Nadarzycach (no prawie) i innych… Do 10 liczyć się nie umie, tak?

    No trudno – takie mamy artykuły, jakich dziennikarzy się zatrudnia.

    Ale ja nie o tym chciałem – do skomentowania pomysłu IPN zmusza mnie absurdalność tej decyzji.

    Krzyże Grunwaldzkie poświęcone są pamięci tych, którzy 1945 roku walczyli i ginęli za wolność naszą i waszą. Nie było wtedy komunizmu ani komunistów, nie było PRL. Dlaczego IPN chce niszczyć pomniki, które absolutnie nie mają nic wspólnego z komunizmem oprócz tego, że za czasów PRL zostały wzniesione? Idąc tym tokiem rozumowania należy wyburzyć PKiN w W-wie – to dopiero jest symbol komunizmu lvl1000. Ale nie – bo to symbol stolicy. W ten sam sposób zostawcie nam te pomniki, które są symbolem Wałcza, Tuczna, Jastrowia, Klempicza i dziesiątek innych miejscowości, przy zdobywaniu których w 1945 roku ginęły tysiące polskich (no i sowieckich) żołnierzy.

    Hist(e)rykom z IPN chyba ktoś szaleju podał do porannej kawy o 8:00, bo takiej decyzji nie mogła wydać żadna komisja złożona z naukowców i badaczy znajdujących się w pełni władz umysłowych.

    Musieli coś brać lub wziąć, inaczej tego nie idzie wytłumaczyć…

    • http://www.panwojtek.com/ Wojciech Skowroński

      Tego nie idzie ani wytłumaczyć ani zrozumieć! Cymbały zostały uwolnione od przyzwoitości i rozumu, więc w szale niczym nieograniczanej, radosnej twórczości walą taranem w historię. Czy się dziwię? Już nie, a szczególnie po głupotach wypowiadanych przez Adriana i innych z ekipy budującej ‘nową Polskę’. Mam nadzieję, że kiedyś staną za ten bajzel przed sądem!

      • Artur Szymański

        Panie Wojciechu, nikt za nic przed sądem nie stanie, bo to polityka. A politycy jako jedyna grupa zawodowa mają przyzwolenie na kłamanie, zwodzenie i oszukiwanie. Mierzi mnie jednak upolitycznianie historii.

        W historii nie ma miejsca na interpretacje – są tylko fakty, wydarzenia. Miecze Grunwaldzkie upamiętniają wydarzenia z naszej przeszłości, przy tym pozbawione są symboliki komunistycznej, której jakimś cudem doszukał się IPN. Symbolizują zwycięstwo oręża polskiego w walce z przeważającym najeźdźcą germańskim bezpośrednim nawiązaniem do słynnego lipca 1410 roku. Może IPN zasugerował się tym, że Orzeł na mieczach nie ma korony? W takim przypadku można było wydać decyzję o wzbogaceniu monumentów o ten detal. Ale wówczas zakłamana byłaby nieco prawda historyczna, wszak nasze godło w czasach wznoszenia monumentów korony nie posiadało. No nie ważne. Ważne, że moim zdaniem tą decyzją IPN wbrew swojemu statutowi bruka, szkaluje i profanuje pamięć ponad 10.000 poległych i ok. 40.000 rannych żołnierzy polskich, którzy brali czynny udział w walkach o przełamanie Wału Pomorskiego. O sowieckich żołnierzach nie wspominam, bo choć zginęło ich nie mniej, niż Polaków, to jednak te monumenty bezpośrednio się do ich ofiary nie odnoszą.
        Naprawdę dziwny to jest Instytut Pamięci Narodowej, który z pamięci narodu chce wymazać jedną z najbardziej krwawych o bohaterskich kart jej historii motywując to chorym przeświadczeniem o komunistycznym spisku.
        Przecież ci wszyscy polegli w zdecydowanej większości ledwo potrafili czytać i pisać, pochodzili ze wsi i małych miasteczek, o komunizmie wiedzieli najwyżej tyle, że jest coś takiego. Wiedzieli bardzo dobrze jedną rzecz – że trzeba uwolnić ukochaną 20-kilkuletnią Polskę z rąk okupanta i dać mu kopa prosto w gonady, by pożałował rozpętania II WŚ i na długo zapamiętał tę nauczkę.

        To byli prości ludzie oddani Ojczyźnie, którzy za nią masowo ginęli i przelewali krew. Postawiono im kilkadziesiąt pomników, wszystkie przy głównych, uczęszczanych drogach, aby pamięć tych wydarzeń nigdy nie zaginęła.
        I oto do gry wchodzi IPN, cały na czerwono, i usiłuje tę pamięć zniszczyć.

        Ja się pytam – w imię czego, do cholery!?

        Mieszkam niedaleko Tuczna – zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby ocalić choć ten jeden monument i pamięć 10.000 poległych polskich patriotów przed zakusami chorego na szaleństwo IPN.

        • http://www.panwojtek.com/ Wojciech Skowroński

          Heh, podsumuję stwierdzeniem pochodzącym od Orwella, że na naszych oczach sprawdza się powiedzenie genialnego pisarza ‘Kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość, a kto kontroluje teraźniejszość, kontroluje przeszłość’.Tia…

          Orwell na cal nie pomylił się w prognozach pisząc ‘Folwark zwierzęcy’ czy ‘Rok 1984’, lecz nie przypuszczał zapewne kto w Polsce będzie realizować jego wizje. I oto znalazł się manipulator z Żoliborza, który przez popleczników bez pardonu niszczy dotychczasowy porządek.

        • http://www.panwojtek.com/ Wojciech Skowroński

          ‘(…) nikt za nic przed sądem nie stanie, bo to polityka (…)’
          Czyżby? Znam kilka przykładów, również pochodzących z ostatnich lat w Europie, kiedy ci ‘politycy’ stawali przed plutonem egzekucyjnym!

          Nie jestem żądnym krwi rewanżystą, lecz historia nie raz pokazała upadek tych, którzy moment wcześniej zdawali się być ponad jakimkolwiek prawem. Ludzkość wymyśliła system sprawiedliwości nie tylko, żeby karać lecz głównie ku przestrodze…

    • sz

      CZekać tylko jak za wypowiedzenie słów “Związek Radziecki” będzie kara…. W dupach się poprzewracało i tyle!

      • krzych

        Jak na razie kulsony zatrzymują ludzi za okrzyki: Lech Wałęsa, Konstytucja. Ale możliwe, bo dziś w tym kraju, nie zdziwi mnie już nic…

        • proPatria

          Jeżeli pisze pan “w tym kraju”, to chyba nie bardzo utożsamia się pan z Polską. I nic nie dziwi…

          • ggg

            Trudno utożsamiać się z pisowską wersją Polski …. bo to Polska wykluczająca, Polska tylko tych, którzy popierają pewnego, chorego na umyśle, posła, Polska nacjonalistów i faszystów.

    • ja

      W 1945 roku nie było komunistów ni komunizmu?! Tego teraz uczą w szkołach czy to jakaś wiedza tajemna? Proszę się ogarnąć!

      • Artur Szymański

        Drogi Ja – tego nie twierdzę. Twierdzę za to, że żołnierze, ku pamięci których wzniesiono kilkadziesiąt Mieczy Grunwaldzkich w miejscowościach w pasie Wału Pomorskiego mieli nie tylko nikłe o komunizmie pojęcie, ale przede wszystkim walczyli z niemieckim okupantem w obronie Ojczyzny. Ich poświęcenia i dalszych losów nie można w żaden sposób wiązać z propagowaniem tego totalitarnego ustroju! Monumenty zostały wzniesione w czasach PRL – fakt. Ale tylko i wyłącznie, by uczcić pamięć tamtych dni, kiedy przełamywano Wał Pomorski. Przyjrzyj się drogi Ja tym pomnikom i spróbuj wskazać jakiś komunistyczny na nich symbol… Można czepić się jedynie tego, że orzeł nie ma korony. Czy to jest propagowanie komuny?
        W ten sam sposób należałoby ocenić i zburzyć Pałac Kultury w Warszawie, a także każdy dom, fabrykę, szkołę, teatr, kino, most, itd., itp. odbudowane/wybudowane w latach 1945 – 1989. One też powstały w czasach komunizmu, zaprojektowane przez komunistycznych architektów w zgodzie ze standardami socrealizmu. Czy one propagują komunizm? Nie! To dlaczego IPN uznał zupełnie pozbawione symboliki komunistycznej Miecze Grunwaldzkie za wymagające wyburzenia? To jest jakiś absurd.

        Być może drogi Ja zapytasz co mnie obchodzą te monumenty. Odpowiem Ci tak – stanowią one element otoczenia, w którym dorastałem i znam od urodzenia. Nigdy nie kojarzyłem ich z polityką, a jedynie z męczeństwem narodu polskiego. Kiedy w Trzciance wyburzano znane i popularne mauzoleum, także czułem, że pewien symbol, znak moich czasów i moich okolic, jest niszczony. To tak, jakby zabierano Ci kawałek dzieciństwa. W Trzciance akurat była historia zupełnie inna – mauzoleum naszpikowane było symbolami sowieckimi. Ale przecież można było je zlikwidować, wstawić nową tablicę i zostawić samą architekturę w spokoju. Jednak w tym owczym pędzie antykomunistycznym zrównano symbol Trzcianki z ziemią nie pozostawiając w zamian nic. Tak być nie powinno. Zgadzam się na usuwanie symboliki komunistycznej, nie zgadzam się na usuwanie symboliki historycznej.

  • marek poplawski

    JUZ I TAK WSZYSTKO JEST SKRADZONE I ROZPIERDOLONE A MIECZE TO CHYBA BRON PALNA

    • Bolek

      Pomyłka! Miecze to broń sieczna, choć w tym przypadku możliwe, że obosieczna! Bronią palną jest natomiast halabarda, choć trudno już o naboje 🙂

  • http://www.panwojtek.com/ Wojciech Skowroński

    @disqus_Mnbh9DZgKg:disqus miło czyta mi się twoje komentarze, choć nie zgadzam się z próbami relatywizowania tzw. symboliki totalitarnej – tu piastowskiego orła, poprzez dodawanie korony. Tak niczego nie można załatwić, bo ten znak mieli na hełmach i rogatywkach nasi, kiedy wykrwawiali się nie tylko w pasie Wału Pomorskiego, ale na całym szlaku od Lenino do Berlina. Nie ma mojej zgody na bezmyślną dewastację obiektów pamięci, które oswoiliśmy jako element przestrzeni oraz niepodważalne nawiązanie do faktów historycznych. Nie można przemycać grunwaldzkich mieczy zmieniając wygląd orła, tak samo jak kryjąc symbolikę 14 lutego za banalnymi walentynkami. Nie można godzić się na niegodną manipulację historią i naszą świadomością, bo tak właśnie wykluwa się totalitaryzm.

  • iiiiiihihihihihihihihiiii