W pilskich szkołach policjanci nie odnotowali większych incydentów, które mogłyby zagrażać życiu i zdrowiu uczniów lub nauczycieli. Jednocześnie dementują pojawiające się w przestrzeni publicznej fałszywe informacje.
- Do ostatniego szkolnego dzwonka nie odnotowaliśmy żadnego incydentu, który realnie mógłby zagrażać życiu i zdrowiu jakichkolwiek osób. Dementujemy również fałszywe informacje dotyczące rzekomego nożownika w rejonie dworca kolejowego czy też ewakuacji jednej ze szkół - informuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pile podkom. Wojciech Zeszot.
Pilscy mundurowi otrzymali kilka zgłoszeń. - Jedno z nich dotyczyło nastolatki, która chcąc zrobić na złość swojemu rówieśnikowi wymyśliła, że posiada on w plecaku kartkę z wypisaną listą osób, którym chce wyrządzić krzywdę. W obecności policjantów przyznała, że historia została wymyślona. O sytuacji zostanie powiadomiony Sąd Rodzinny i Nieletnich - relacjonuje policjant.
W innej szkole jedna z uczennic przyniosła przedmiot wyglądający jak nóż. - Przekazała go swojemu koledze, który na przerwie dla żartów miał dźgnąć inną koleżankę. Sytuację widzieli młodsi uczniowie, którzy zgłosili ten fakt dyrekcji - informuje rzecznik.
Jak się okazało była to jedynie plastikowa atrapa. Uczniowie zamieszani w tę sprawę mają powyżej 17 lat. Zostali ukarani mandatami.
Pilscy policjanci pomimo zakończenia na dziś lekcji w szkołach wciąż monitorują sytuację, szczególnie w sieci internetowej. Jednocześnie zapowiedzieli swoją obecność w szkołach od poniedziałku przez co najmniej kilka dni.
Jednocześnie mundurowi apelują do mieszkańców o weryfikowanie informacji i korzystanie ze sprawdzonych źródeł, aby uniknąć aktów dezinformacji oraz celowego wywoływania paniki.
Komentarze