Dyrektor złotowskiej lecznicy musi oddać część pensji. Ile?

22.02.2024   Autor: Kamil Kończewski
798---313
Dyrektor powiatowego szpitala w Złotowie Artur Bobruk musi zwrócić nienależną część wynagrodzenia. Powodem tego jest źle naliczona jego pensja. Problem polega na tym, że według radnych opozycji kwota do zwrotu wynosi ponad 160 tysięcy. Natomiast sam dyrektor oddał już 30 tysięcy.

Według radnego powiatu Tomasza Wojtiuka, naliczanie pensji powinno dotyczyć lat 2022 oraz 2023. I powinno być zgodne z przepisami tak zwanej ustawy kominowej z 2000 roku. A ustawa mówi, że to sześciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Zdaniem opozycji, pensja przekraczała taką kwotę. Radni uważają, że brane pod uwagę powinny być także corocznie aktualizowane przepisy wykonawcze dotyczące ustawy budżetowej.

– Maksymalne wynagrodzenie, które mógł otrzymywać to było blisko 34 tysiące złotych. W roku 2022 otrzymał kwotę blisko 40 tysięcy złotych. Zaś w roku 2023 była to kwota powyżej 41 tysięcy złotych. I stąd nagromadziła się kwota 165 tysięcy złotych – tłumaczy Tomasz Wojtiuk, radny powiatu złotowskiego.
Inaczej pensję dyrektorską wyliczyło starostwo.

– Ustawa okołobudżetowa ogranicza tam pewnymi kwotami naliczanie. Ale ta ustawa nie jest brana przez szpital pod uwagę. Tylko jest brana pod uwagę ustawa kominowa – przekonuje Ryszard Goławski, starosta złotowski.

Dyrektor, zgodnie z tymi wyliczeniami, zwrócił 30 tysięcy złotych. Sprawa ma ciąg dalszy. Komisja rewizyjna radnych powiatu złotowskiego sprawdza, jak zostały te kwoty naliczane i dlaczego.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Komentarze
© Copyrights 2019 asta24.pl Agencja Interaktywna Sun Group