Polonia rozgromiona na Łotwie

17.06.2017|Autor: Mateusz Ryczek

Euro Finannce Polonia Piła ponownie przegrywa. Tym razem podopiecznych Tomasza Żentkowskiego pokonał Lokomotiv Daugavpils w meczu dziesiątej kolejki Nice 1. Ligi Żużlowej. Łotysze zdobyli także punkt bonusowy.

Faworytem meczu w Dyneburgu był zespół gospodarzy, który w ośmiu odjechanych meczach zdobył jedenaście oczek (cztery zwycięstwa, jeden remis oraz trzy porażki). Dzięki takiemu dorobkowi punktowemu podopieczni Nikołaja Kokina okupowali trzecią lokatę w ligowej tabeli. Z kolei drużyna znad Gwdy uzbierała osiem punktów w siedmiu spotkaniach. Po fantastycznym starcie sezonu i czterech wygranych z rzędu poloniści spadli z pierwszego miejsca na piąte – poza strefę play-offów.

Spotkanie lepiej zaczęli żużlowcy z Piły. Fantastyczny start w pierwszym biegu zanotował Norbert Kościuch. Na Norbiego cały czas naciskał Maksim Bogdanow, który na drugim łuku trzeciego okrążenia wyprzedził Polaka. Ten jednak w świetnym stylu odzyskał prowadzenie, zdobywając ostatecznie trójkę. W międzyczasie trwała zażarta walka o jeden punkt, którą wygrał Wadim Tarasienko.

Druga odsłona należała z kolei do miejscowej młodzieży. Duet łotewskich juniorów Davis Kurmis-Oleg Michaiłow zaliczył o wiele lepszy start od Adriana Woźniaka i Kacpra Grzegorczyka, wygrywając bezapelacyjnie, praktycznie już na samym starcie.

Po dwóch pierwszych rundach sędzia spotkania zarządził polewanie toru, jako że na Łotwie było gorąco i tor zaczął się kurzyć. Okazało się to pomocne dla gospodarzy, którzy wygrali kolejne dwa wyścigi 4:2. Najpierw górą był Kjastas Puodżuks, z którym o prowadzenie rywalizował Adrian Cyfer. Zawodnik ekipy z grodu Staszica okazał się jednak gorszy na dystansie. Trzeci był Tomas Jonasson, który zaspał na starcie i musiał doganiać powracającego po dłuższej przerwie do jazdy w barwach pilskiej Polonii Brady’ego Kurtza. Australijczyk był bardzo wolny i nie stanowił żadnego wyzwania dla Szweda. Z kolei w czwartej gonitwie trzy oczka w swoim pierwszym starcie wywalczył doświadczony Timo Lahti, wykorzystując błąd Tomasza Gapińskiego. Kapitan przyjezdnych miał następnie ogromne problemy w rywalizacji z Davisem Kurmisem. Łotysz ostatecznie dojechał do mety tuż za plecami Gapy.

Następny bieg ponownie skończył się zwycięstwem triumfatorów zeszłorocznych rozgrywek 4:2. Lepszy start zanotował łotewski zespół i wydawało się, że będzie to bieg bez historii, ale na odważną akcję zdecydował się Norbert Kościuch, w swoim stylu mijając Puodżuksa na trzecim kółku. Trzy punkty na swoim koncie zapisał Jonasson, a Tarasienko przyjechał do mety jako ostatni. Natomiast szósta runda zakończyła się remisem. Kolejną trójkę zainkasował Fin Lahti. Na 24-latka nacierał Brady Kurtz, jednak Australiczykowi nie udało się wyprzedzić rywala. Oczko wywalczył Cyfer, a ostatni był Michaiłow.

W siódmej jeździe fatalnie zaprezentowali się pilscy zawodnicy. Z dużą przewagą triumfował Bogdanow, do którego dołączył Jewgienij Kostygow. 21-latek minął wolno jadącego Gapińskiego. Grzegorczyk zaliczył z kolei defekt.

W ósmej gonitwie po raz kolejny padł wynik 4:2 dla gospodarzy. Trzy punkty ponownie zdobył Timo Lahti, który zaliczył świetny start. Nie gorzej na starcie zaprezentowali się pilscy jeźdźcy. Wydawało się, iż zarówno Kościuch, jak i Kurtz, który zastąpił słabo jadącego Tarasienkę będą w stanie powalczyć z Finem o wygraną, ale ten był niecościgniony. Na domiar złego Kurtza minął Kurmis, dzięki czemu Lokomotiv prowadził już 32:16. Podobnie było w dziewiątym biegu. Kurtz ponownie przyjechał do mety z niczym. Jedno oczko zaliczył Cyfer, drugi komplet Bogdanow, a dwójkę Kostygow, dzięki czemu przewaga miejscowych wynosiła już dwadzieścia punktów.

W dziesiątej odsłonie Lokomotiv kontynuował swoją świetną jazdę. Zarówno Puodżuks, jak i Jonasson zaliczyli świetny start. Przez moment Gapiński wysunął się na drugą pozycję, ale Jonasson nie miał żadnego problemu z odzyskaniem drugiej lokaty. Do mety nie dojechał z kolei Adrian Woźniak.

Po przerwie na polewanie toru sytuacja nie uległa zmianie. W jedenastej pogoni górą ponownie byli żużlowcy Lokomotivu. Kolejną trójkę zdobył Kostygow, dwa punkty Lahti, a jedno oczko zdobył bezradny Norbert Kościuch, który zastąpił Cyfera. Bez punktu do mety dojechał Tarasienko.

Dwunasta odsłona skończyła się remisowo. Fantastycznie zaprezentował się Kościuch, który zdobył drugi komplet w tym meczu. Norbi był zdecydowanie najjaśniejszą postacią w zespole przyjezdnych. Drugi był Michaiłow, trzeci Puodżuks, a do mety nie dojechał Grzegorczyk.

W ostatnim wyścigu przed biegami nominowanymi kolejny raz górą byli Łotysze. Jonasson i Bogdanow lepiej wyszli spod taśmy i nie pozostawili żadnych wątpliwości. Fatalnie spisali się Kurtz oraz Gapiński.

W biegach nominowanych przebudzili się pilscy zawodnicy. W pierwszej rywalizacji Cyfer i Kurtz wyszli na podwójne prowadzenie, dzięki czemu zwyciężyli 5:1, zmniejszając rozmiary porażki. Z kolei w ostatniej jeździe kolejny raz wygrał Kościuch, zdobywając łącznie czternaście punktów w tym spotkaniu. Jedno oczko przywiózł z kolei Adrian Cyfer, dzięki czemu poloniści wygrali 4:2. W całym meczu przegrali jednak 32:58.

Przeczytaj więcej o: n1lz, nice 1 liga zuzlowa, Nice pierwsza liga zuzlowa, nice polska liga żużlowa, nplz, pila daugavpils, pila Speedway, pila zuzel, pilska polonia, pilska Victoria, pilski zuzel, polonia, polonia lokomotiv, polonia na lotwie, polonia piła, speedway pila, victoria, victoria lokomotiv, victoria na lotwie, Victoria Piła, zuzel, żużel piła

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • saaw

    mega wpieprz – dostali a mogli jeszcze bardziej, gdyby w nominowanych juniorów nie puścili łotysze

    • Franek Dollas

      I kolejny sezon jedziemy o utrzymanie .A miało być tak kolorowo,szkoda.

      • kibic zuzla

        Ale jak kolorowo ekstraliga czy co ? kibic sukcesu ? Kolejny ? jaki kolejny my dopiero 2 rok jesteśmy w 1 lidze i powiem Ci ze kolejny,kolejny tez bedzie o utrzymanie. To co juz nie przyjdziesz ?

        • Nie przyjdzie, oni nie przychodzą złotówki na bilet nie dadzą, ale rad udzielać to tak znają się najlepiej na wszystkim, od polityki po żużel.

  • Marcin Załachowski

    Autorytetu brak! I tyle w temacie.

  • Grajdołek

    Moi znajomi z Piły mówią, że podobno klub nie dostał pieniędzy od miasta.

    • Marcin

      Przelew dostali już kilka tygodni temu

      • Marcin

        Nie gadaj bzdur. Nawet konkurs nie został jeszcze ogłoszony.

  • motogp

    Może ta pani psycholog ich za bardzo rozprasza….

  • ssss

    no to może kilka słów prawdy…

    – wszyscy narzekamy na juniorów, ale to jest efekt braku odpowiedniego szkolenia! nie mówię, że Polonii, bo Grzegorczyk przyszedł do szkółki jeszcze w 2011 roku o ile dobrze pamiętam, potem w 2012 zaczął jeździć, on nie zrobił żadnego postępu w jeździe, nic, kompletnie, sylwetka sztywna, radził sobie tylko ze słabiutkimi Panami z Bydgoszczy, na błotku… Staniszewski i Woźniak są wychowankami Włókniarza, więc ich nie ma co obwiniać, bo przez „naszych” nie byli kontrolowani, szczególnie wracający po bardzo, bardzo ciężkiej kontuzji Woźniak, musi mieć czas, a chłopak ma niesamowicie zadziorny charakter, uwierzcie… Staniszewski więcej gada, a mniej działa… nawet gorszy jest od Grzegorczyka w tym co robi… ratunkiem jest mocne doinwestowanie szkółki i szkolenie, szkolenie na potęgę by z tego stada wyłowić talent, który nie będzie się bał, Kacper, sorry chłopie, ale jeśli Ty nawet w młodzieżówce nie jedziesz, to coś nie halo.. każdy wyjazd na tor, to trening dla Ciebie! Woźniak padł na tor, wydarł ryja na nota bene kolegę z Częstochowy i co? pojechał dalej w zawodach… chłopak po ciężkiej kontuzji!
    – nie jest tajemnicą, że klub czeka na pieniądze z miasta, co jest chorą sytuacją w środku sezonu by klub nie miał grosza od miasta
    – Tarasienko i Cyfer, to fajne chłopaki, ale przereklamowane, za krótka ławka rezerwowych w obecnym okresie jaki przechodzi klub, odbija się czkawką, niestrawnością i bólem głowy wszystkim! nie można doprowadzać do takich sytuacji! o skład musi być walka, to napędza ducha walki! nie jedziesz? wypad ze składu, wjedzie inny…
    – myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby gdyby Piotr Świst objął stery jako trener, bez pomocy nikogo, Pan Żentkowski zrobił wiele, bardzo i powinien zająć się sprawami organizacyjnymi…
    – złego słowa proszę nie kierować do Kurtza! ten chłopak miał tylko jedną szansę wyjazdu na tor w Pile! z Bydgoszczą! on musi tu być regularnie, jak Doyle w 2011, ale jeśli słyszy się, że lepiej niech nie jeździ, bo się objeździ i potem pójdzie do Leszna, to sorry… tak chyba nie postępuje się… bo wyszkolimy i odejdzie… Dolny też odszedł, ale wrócić może, tak samo Kurtz, jak zapamięta dobrze Piłę, to będzie chciał tu wrócić i działać dalej…
    – Gapa… po ciężkim upadku, ledwo chyba dawał radę, skasował cały sprzęt swój…
    Tutaj nie ma co dywagować, wieszać psów i się odwracać od klubu! Oni muszą trenować i nabrać charakteru, bo wyraźnie go stracili po tych meczach, są nijacy, szarzy… Dobrze by było jakby teraz do gry wkroczył senator Stokłosa i pomógł, bo sponsorzy są, ale chyba to za mało, tu trzeba wsparcia, które pozwoli zrobić spory porządek z tym sprzętem… Życzyłbym sobie i innym by juniorzy, szczególnie Woźniak, bo tylko na niego liczyć można, pokazali charakter. Mniej Facebooka, a więcej pracy i chęci.

    • Marcin Załachowski

      Na lekcji historii Pani pyta Jasia. Jasiu, które z powstań było najtragiczniejsze dla Narodu polskiego? Powstanie Platwormy Obywatelskiej!

  • kibic zuzla

    Sprawa jest prosta. Przepsali temat juniora zimą. Uwierzyli Stali Gorzow ze bedzie junior i Gorzow sam ma teraz problemy. Jakby te mecze wygladaly gdyby był junior na te 3-4 punkty ? Nie wiele lepiej ale z Gdanskiej bylaby wygrana. Czas przemyslec powaznie to co sie dzieje i za rok zakontraktowac zawodnikow uniwersalnych a wiec takich co punktuja na wyjezdzie jak i u siebie

  • BM

    Prezydent pomoże da w lipcu kaskęhttp://www.pila.pl/pl/aktualnosci/wizyta-u-zuzlowcow.html