Sezon grzewczy. Drogie ogrzewanie

Sezon grzewczy. Drogie ogrzewanie

Pellet, węgiel czy pompa ciepła? Sezon grzewczy wystartował a wraz z nim coroczny dylemat, dotyczący źródła ogrzewania. Choć dynamiczna sytuacja na światowym rynku surowców energetycznych spędza Polakom sen z powiek, nie wszyscy mają powody do zmartwień.  

Jesienne chłody jak co roku otwierają sezon na wyższe rachunki. Spokojniej spać mogą użytkownicy miejskiego ciepła, przynajmniej w obecnym sezonie grzewczym. Miejska Energetyka Cieplna  w Pile zrobiła już spore zapasy.  

- Zakup węgla z polskich kopalń jest kontraktowany na kolejny rok dużo wcześniej, są negocjowane ceny. Zakup gazu, kolejnego paliwa używanego jest również kontraktowany dużo wcześniej, także stabilizacja przez to wcześniejsze dokonanie zakupów jest jakby bezpieczeństwem dla odbiorców - zapewnia członek zarządu ds. technicznych Miejskiej Energetyki Cieplnej w Pile Tomasz Smoleń. 

Obecnie obowiązująca taryfa zatwierdzona została w kwietniu. Jak uspokaja Miejska Energetyka Cieplna, nie zanosi się tu na zawirowania.  - Na tą chwilę nie wnioskujemy do Urzędu Regulacji Energetyki o zmianę tej taryfy - dodaje Smoleń. 

O ile miejska ciepłownia podwyżek nie planuje, to już właściciele domów, którzy w ciepło zaopatrują się we własnym zakresie różnicę w portfelu z pewnością zauważą. Koszty opału poszły mocno w górę, a niechlubnym bohaterem podwyżek w tym sezonie po raz kolejny jest pellet. 

- Zauważamy wzrosty cen i to już od czerwca tego roku, także różnica między czerwcem a październikiem to jest w granicach 400- 500 zł. Ceny pelletu corocznie idą w górę i zaskakują takimi nieproporcjonalnymi zwyżkami. Bardzo dużo osób w Polsce, to jest w granicach 450 tysięcy gospodarstw domowych, zmieniło swoje źródła ogrzewania na pelletowe, tym samym rynek nie był w stanie zareagować na tak duży popyt i tym samym ceny wzrosły - informuje sprzedawca opału Łukasz Białoskórski. 

Nie chodzi tylko o pellet. Z końcem sierpnia mocno podrożał też węgiel i to aż o 300 - 400 zł na tonie. Jakie ogrzewanie wydaje się więc najbardziej korzystne? Jak zawsze - to zależy. Przede wszystkim od rodzaju, kubatury i wieku budynku oraz jakości i stopnia ocieplenia. Jednak relatywnie 

- Dzisiaj najtańszym źródłem energii jest drewno, również pompy ciepła przy nowym budownictwie - wskazuje Białoskórski. 

1 kwh energii cieplnej, dostarczanej pompą ciepła kosztuje bowiem przeciętnie między 23 a 43 grosze. Dosyć tani jest też ekogroszek- między 21 a 41 groszy za kWh oraz gaz ziemny: 30 do 33 groszy. Po zwyżkach cen pellet wychodzi nawet dwukrotnie drożej niż gaz, czyli do 66 gr za kilowatogodzinę. Najmniej ekonomiczne wydaje się ogrzewanie elektryczne bezpośrednie - to już ponad złotówka. A co z alternatywą ekologiczną? O ile prywatni odbiorcy ciepła mają w kwestii źródła ogrzewania pełne pole wyboru, to elektrociepłownie w Polsce czeka już niedługo głęboka transformacja.  

- Jest strategia całej grupy Enea, która mówi, że do 2040 roku musimy przejść jako cały system, całej grupy Enea transformację na bezemisyjną. To będzie wielka rewolucja i ona właściwie już trwa, w tej chwili się dzieje - wskazuje specjalista ds. marketingu w Miejskiej Energetyce Cieplnej Jacek Włodarczyk. 

Dla ciepłowni to przede wszystkim ogromne inwestycje i organizacyjne wyzwanie. Dla mieszkańców miasta - mniejsza emisja zanieczyszczeń, czystsze powietrze i większa niezależność od cen paliw kopalnych. 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.