Agregaty dla Ukrainy ze zbiórek

Agregaty dla Ukrainy ze zbiórek

29 agregatów prądotwórczych trafi do Ukrainy. To pomoc Pilan dla mieszkańców Jampola w obwodzie winnickim. W zasadzie co noc Rosja po raz kolejny przeprowa ataki na infrastrukturę energetyczną w obwodzie kijowskim i charkowskim.  

Rosja wykorzystała 39 rakiet i 128 dronów do ataku na elektrownie. W wyniku ostrzałów zginęły cztery osoby a kilkadziesiąt zostało rannych. Bez prądu pozostało ponad pół miliona osób. Od początku wojny, we wszystkich ukraińskich miastach są przerwy w dostawach prądu. Dlatego agregaty są tak ważne do przetrwania.  

- Taki agregat może uratować zdrowie, życie, ale przede wszystkim przetrwać ten najtrudniejszy okres, bo powiedzmy wiosna czy lato nie są tak bardzo doskwierające, chociaż to poczucie zagrożenia z całą pewnością jest dojmujące, ale zima niesie ze sobą jeszcze tą nieprzewidywalność warunków zewnętrznych - mówi prezydent Piły Beata Dudzińska. 

Agregaty kosztowały 100 tys. zł. Pieniądze pochodziły ze zbiórek, które na początku pełnoskalowej wojny przeprowadził Bank Żywności w Pile.  

- Jestem przekonany, że większość Pilan dzieli naszą radość dzisiaj i gotowi są dalej wspierać naszych sąsiadów, takich jak my, którzy chcą, żeby ich dzieci chodziły do szkoły, którzy chcą normalnie żyć i pracować, a na których spadają rakiety, niszczą ich dorobek, niszczą życie i niszczą przede wszystkim infrastrukturę, także tą energetyczną - wskazuje prezes Pilkiego Banku Żywności Mieczysław Augustyn. 

Te urządzenia trafią do szkół i szpitali, a także do schronów w samym Jampolu, które jest miastem partnerskim powiatu złotowskiego. Dla nich to najpilniejsza teraz pomoc. Alarmy bombowe rozlegają się niemal każdego dnia...  

- Schodzą do tych miejsc MDS-ów, do piwnic i tam jest potrzebne te źródła alternatywne, które uruchamia wentylacja, także zabezpiecza ich źródła wody. Tam można sporządzić sobie posiłek.  Nie wygląda to zachęcająco dla nas, niestety jest to już w jakimś stopniu standard, do którego się przyzwyczaili. Dla nas jest to trochę bardziej egzotyka - tłumaczy starosta złotowski Patryk Wruk. 

Agregaty wczoraj wyjechały z Piły. W ciągu dwóch dni powinny trafić do Jampola w Ukrainie. 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.