Botoks – warto, czy nie warto oglądać?

02.10.2017|Autor: AK

Botoks – na salonie TV ASTA. W miniony piątek widzowie w kinie Helios mieli okazję uczestniczyć w premierze najnowszego filmu Patryka Vegi. Po projekcji obrazu odbyło się spotkanie z odtwórczynią jednej z głównych ról w tym filmie – Katarzyną Warnke.

Filmy Patryka Vegi jak choćby Pitbul biją rekordy popularności w polskim kinie. Sam reżyser podejmuje kontrowersyjne tematy i to w niekonwencjonalny sposób. Tak też – niekonwencjonalnie pracuje z aktorami, czego doświadczył pilanin.

– Jest stanowczy, przeklnie, ale jest bardzo dobrym profesjonalistą, dobrym kolegą, w porządku koleś – zapewnia Cezary Krajewski, aktor z Piły, grający u Vegi epizody.

Który tym razem zabrał się za środowisko lekarskie. Jak sam podkreśla Botoks jest bezkompromisowym uderzeniem w polską służbę zdrowia. Czy tak jest na pewno? Można mieć co do tego wątpliwości. Na pewno film wywołuje emocje.

– Szokujący, zaskakujący, będę wiele dni go trawiła chyba. I na pewno będzie manifestem politycznym i będzie manifestem politycznym z obu stron – mówią widzowie.

Bo to film poruszający tematykę aborcji i zabiegów in vitro. Z medycyną estetyczną Botoks, wbrew nazwie, ma niewiele wspólnego.

– Myślę, że jest to chwyt komercyjny, zdecydowanie. Mający kolejny raz przyciągnąć uwagę
– mówi Janusz Wróblewski, tygodnik Polityka.

A tej mu nie brakuje. Odkąd wszedł na ekrany polskich kin krytyka go wręcz zmiażdżyła. Efekt? Wyprzedane bilety w kinach.

– Z powodów czysto takich gatunkowych, czy też właśnie artystycznych, myślę, że te filmy gdzieś tam mijają się z gustem krytyki, natomiast one na pewno spełniają szalenie ważną rolę społeczną, bo chociażby Botoks wywoła, jestem o tym przekonany, dyskusję na temat stanu służby zdrowia w Polsce – dodaje Janusz Wróblewski.

W tym też dyskryminacji kobiet w zawodzie lekarza. Na pewno film jest kamyczkiem do ogródka w dyskusji dotyczącej aborcji.

– Moja postać przechodzi taki kryzys, że przestaje oddzielać tę strefę prywatności od strefy zawodowej i załamuje się psychicznie, to znaczy dochodzi do niej w czym bierze udział i jej wrażliwość tego nie wytrzymuje – tłumaczy Katarzyna Warnke, aktorka.

To pierwszy komercyjny film, w którym wystąpiła aktorka znana przede wszystkim z ról teatralnych i telewizyjnych. O swojej współpracy z Vegą i pracy na planie filmowym z mężem Piotrem Stramowskim opowiadała pilskiej publiczności. A jak gra w Botoksie? Warto przekonać się samemu.

Przeczytaj więcej o: Botoks - warto, botoks piła, czy nie warto oglądać?, helios piła, salon kulturalny tv asta

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • @28cali

    Zapowiada się ciekawie… Krytycy? Marionetki opłacane z nie wiadomo jakich źródeł

  • Jarooo

    Byłem na Botoksie, rola Warnke rozwala. Ja po filmie miałem bardzo dużo przemyśleń. Niektóre dialogi jednak trochę drętwawe